Jupp Heynckes zabarykadował swój zespół za czterema ścianami. Trener Bayernu Monachium nie chce pozwolić na to, by ktokolwiek poznał jego plany na środowy mecz z Realem Madryt. Bawarczycy oficjalnie rozpoczęli dziś przygotowania do potyczki z Królewskimi, a na trening nie miała wstępu żadna z postronnych osób. Nie było na nim żadnego kibica, ani dziennikarza. Do Säbener Strasse mogli wejść tylko piłkarze, sztab szkoleniowy i osoby, które na co dzień pomagają drużynie. Taktyka i skład Bayernu mają pozostać owiane mgłą tajemnicy do ostatnich minut.
Reporterom udało się uzyskać tylko szczątkowe informacje. Wiadomo, że na pełnych obrotach nie pracowali ci, którzy zagrali wczoraj od początku z Hannoverem i skupili się na odzyskaniu sił po wygranej w stolicy Dolnej Saksonii. Nie dotyczyło to Javiego Martíneza, Lewandowskiego czy Müllera, którzy pojawili się na murawie w drugiej odsłonie spotkania. Wszyscy trzej wzięli udział w minimeczu, w którym Heynckes testował już ewentualne ustawienie na pojedynek z Los Blancos.
W środę na Allianz Arenie nie zobaczymy na pewno Arturo Vidala, Kingsley'a Comana i Manuela Neuera. Bramkarz wznowił już treningi z drużyną, ale dzisiaj ponownie ćwiczył tylko indywidualnie. Niektórzy dziennikarze dają mu cień nadziei na występ w rewanżu, ale celem golkipera jest przede wszystkim spokojne dojście do formy na mistrzostwa świata w Rosji. Coman zmaga się z kolei z kontuzją lewej kostki i być może uda mu się wykurować na mecz w Madrycie, ale szanse na to są znikome. Vidal w tym sezonie już nie zagra.
Bayern zamknięty na cztery spusty
Bawarczycy pracują za zamkniętymi drzwiami
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się