Cristiano Ronaldo wrócił wczoraj do treningów na murawie po niedzielnym uderzeniu w twarz w trakcie oddawania strzału, który dał Realowi Madryt szóstą bramkę w starciu z Deportivo. Portugalczyk pojawił się w Valdebebas z sinym okiem i kilkoma szwami pod łukiem brwiowym. Atakującego zabraknie w dzisiejszym rewanżu z Leganés, ale ta nieobecność była planowana już od wyniku pierwszego starcia z Ogórkami.
Potencjalnie słabi rywale i dobre wyniki w pierwszych spotkaniach kolejnych dwumeczów pozwalają Ronaldo cieszyć się dodatkowym odpoczynkiem i czasem na regenerację. W poprzednim sezonie stosowano podobny plan, choć wtedy atakujący zagrał w tych rozgrywkach w obu ćwierćfinałowych meczach z Celtą – 90 minut w przegranym spotkaniu na Bernabéu i tyle samo w rewanżowym starciu, po którym Królewscy pożegnali się z Copa del Rey.
Teraz przerwa pomoże Portugalczykowi nie tylko w regeneracji, ale także spokojnym zagojeniu rany z niedzielnego meczu. Cristiano wróci do gry w sobotę na Estadio Mestalla, a jeśli dzisiaj wszystko pójdzie dobrze, to grę w Pucharze Króla rozpocznie od półfinałów, których rozegranie zaplanowano na kolejne dwa tygodnie.
Cristiano wrócił do treningów, ale dzisiaj odpocznie
Pod okiem Portugalczyka pozostał spory siniak
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się