Menu
El Jarek / RealMadridTV

Zidane: Moja rola to ochrona tej kadry, nie mam nic przeciwko Kepie

Zapis konferencji prasowej z trenerem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Zinédine Zidane pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed dzisiejszym pucharowym rewanżem z Leganés. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

[RMTV] Co musi zrobić drużyna, by awansować do półfinałów Pucharu Króla? I jak zarządzać przewagą zdobytą w pierwszym meczu?
Musimy przede wszystkim wiedzieć, że dwumecz nie jest skończony. Najważniejsze dla nas jest właśnie to. Wiemy, że to ekipa, która nigdy się nie poddaje, która będzie pracować do końca. Musimy zdawać sobie sprawę, że to ważne spotkanie i zrobić to, co w pierwszym meczu, czyli utrzymać czyste konto i spróbować strzelić gole.

[La Sexta] Chcę poznać pańską opinię na temat żartów i wyśmiewania Cristiano za oglądanie swojej rany z niedzielnego meczu w telefonie jeszcze na murawie.
Cóż, nie możemy kontrolować tego, co mówią ludzie. Mogę tu tylko powiedzieć, co przydarzyło się Cristiano. On wziął telefon, by zobaczyć, co mu dokładnie jest, czy to było coś małego czy dużego, czy może zostać na boisku. To była duża i poważna rana, tyle. Co do komentarzy z zewnątrz, to nie możemy nic z nimi zrobić, ja, Cristiano czy ktokolwiek.

[SER] Drużyna zmieniła w niedzielę system na 4-3-3, który wydaje się pana ulubionym ustawieniem. Czy nie uważa pan, że przez to przejście na 4-3-3 niektórzy piłkarze mogą się zatrzymać? Chodzi mi o Asensio i szczególnie o Isco, że oni dzisiaj mogą być na przykład pewni, że nie zagrają przeciwko PSG, bo wszystkie miejsca w tym systemie są już obsadzone.
Nie, bo tak nie jest. Mówiłem o tym po meczu z Deportivo. Możemy zawsze zmieniać system, on nie jest najważniejszy. Dla mnie liczy się nastawienie. System ma znaczenie na podstawie rywala i tego jak możemy go zranić, ale my możemy zagrać na przykład w ustawieniu 4-4-2, jak z Sevillą, gdzie strzeliliśmy 5 goli i poszło nam dobrze. Teraz zagraliśmy w 4-3-3, a wcześniej graliśmy dużo razy rombem i też szło nam dobrze. Nie zmienię tego, w jaki sposób przygotowujemy spotkania. Pytasz też o ustawienie na PSG i poszkodowanych, jak gdybyśmy rozgrywali ten mecz teraz.
Bo wydaje się, że przy tej zmianie jedenastka jest praktycznie pewna.
Nie, właśnie nie. Zostaje dużo czasu i może wiele się zdarzyć. Mnie interesuje tylko jutrzejszy rewanż, nic więcej. Chcę wystawić najlepszy skład na jutro, potem na sobotę i w taki sposób będziemy iść dalej.

[RTVE] Wczoraj Kepa podpisał nową umowę z Athletikiem. To przekreśla jego szanse na przyjście do Realu w czerwcu? Czy wiązaliście z nim jakieś plany na czerwiec po tym, jak zrezygnował pan z transferów zimą?
Tak, ale jak mówiłem, w czerwcu każdy może przyjść do Realu Madryt, jeśli klub z trenerem w swojej strategii postawią na jakieś zmiany. W czerwcu tak. Jednak nasz zamysł, bo jesteśmy tu razem, był taki, żeby teraz za wiele nie zmieniać. Tyle. Boli mnie, gdy mówi się coś takiego, że wygrałem jakiś pojedynek. Moje codzienne zmartwienie to moi zawodnicy, praca z graczami Realu Madryt, właśnie to. Reszta mnie nie zajmuje i nie chcę nawet rozmawiać o piłkarzach spoza Realu. Ostatnio skomentowałem zawodnika spoza Realu i już stwierdzono, że chcę go tutaj… Wy najlepiej wiecie, jak jest. Jednak jeśli mogę się wypowiedzieć, to tłumaczę moje myślenie.

[Onda Madrid] Widzieliśmy, że Ramos trenował z grupą przez dwa dni. Czy przy kontuzji Vallejo oraz liczbie meczów rozgrywanych przez Nacho i Varane'a jutro już będziecie mogli liczyć na Ramosa? Czy będziecie czekać do soboty?
Sergio będzie jutro z nami i zobaczymy, jak zagramy. Będzie jednak z nami.

[oficjalna strona] Leganés w weekend doprowadziło do remisu w starciu z Deportivo Alavés, chociaż przegrywało już 0:2. W lidze mają czwartą najlepszą obronę. Jutro przyjadą z wielkimi marzeniami o awansie. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że zagracie z bardzo mocno zmotywowanym rywalem?
Tak. Jak dobrze powiedziałeś, przegrywali 0:2 i doprowadzili do remisu, więc przyjeżdżają z wielką pewnością siebie i motywacją. Do tego zagramy w Pucharze Króla, gdzie z ich golem może zdarzyć się wszystko. Znamy wagę tego starcia, znamy znaczenie tego meczu i wiemy, z jakim rywalem zagramy. Oni nie poddadzą się, będą walczyć do końca i będą wierzyć. Wiemy o tym wszystkim.

[COPE] Wydaje się, że Isco stracił na znaczeniu względem poprzedniego sezonu i teraz jego miejsce w pierwszym składzie jest zagrożone przez powrót Bale'a. Jak ocenia pan jego sytuację? Rozmawiał pan z nim o jego miejscu w ekipie?
Zawsze dobrze jest porozmawiać z zawodnikiem o jego sytuacji i miejscu w ekipie, ale przy tym Isco jest dla mnie ważnym zawodnikiem i zawsze będzie tu mieć ważną rolę, ze mną czy bez. Pokazał już, jakim jest zawodnikiem, a ja zawsze okazywałem zaufanie do niego, bo to kluczowy i decydujący gracz. To się nie zmieni. A poza tym jak zawsze trzeba wybierać skład na każdy mecz. Nie zagrał ani minuty z Barceloną, ale nie taki był zamysł. Po kartce i tym wszystkim plany się zmieniły, ale wy zinterpretowaliście to na swój sposób. Teraz dodaje się, że będzie mieć trudności, bo gramy 4-3-3, a Isco może występować na wielu pozycjach. W systemie 4-3-3 może grać z przodu, co już robił wiele razy, może grać jako jeden z dwóch ofensywnych pomocników. Dla mnie to nie jest problem i Isco też uważa, że zawsze będzie mieć ważną rolę. Pokazywałem to i zawsze będę to pokazywać jak w przypadku każdego mojego gracza.

[MARCA] Bale zanotował świetny początek roku, strzela wiele bramek. Wydaje się, że trochę zmienił styl gry, by lepiej chronić swoje ciało. To jest główna zmiana? Czy co takiego zmieniło się w nim, że widzimy go teraz jako innego gracza z większą pewnością siebie?
Zmieniło się to, że nie ma problemów. To podstawa dla każdego, że poprawia się, gdy nic go nie boli i nie ma kłopotów. Czuje się ogólnie coraz lepiej, a konsekwencje są takie, że to ważny gracz i pokazuje przy tym swoje, tyle. Oczekujemy, że wszyscy będą nabierać pewności siebie i formy.

[Goal] Jako trener i były piłkarz nie uważa pan, że to coś dziwnego, że Cristiano chciał koniecznie przyjrzeć się ranie na boisku w telefonie? Dotychczas nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego. Jak ogólnie radzić sobie z taką krytyką?
Nie da się nic tu powiedzieć, jeśli nigdy to się nie zdarzyło [śmiech]. On chciał zobaczyć swoją ranę, czy była głęboka. Mówię dokładnie to, co mówił on w szatni, niczego tu nie wymyślam. Na końcu założono mu szwy. Dzisiaj wrócił już do pracy, ale z sinym okiem, co udowadnia, że dla niego na końcu najważniejsze jest bycie na boisku.

[Radio MARCA] Podtrzymuje pan, że razem z klubem obraliście wspólną drogę na to okienko, ale to pan w najbardziej widoczny sposób bronił zawodników, bronił tę całą szatnię. [śmiech Zidane'a] Czy prywatnie pańscy bramkarze podziękowali za to wsparcie i wszystkie wyrazy sympatii, jakimi pan ich tutaj obdarowywał?
Najważniejsze jest właśnie to i zawsze będę o to walczył, że jesteśmy tu razem z zawodnikami. Ja wiem, że to oni są najważniejsi. Jeśli oni czują się dobrze, pracują dobrze i są nastawieni pozytywnie, to dokonamy świetnych rzeczy. Jestem o tym przekonany. To jest moja rola, muszę chronić tę kadrę. Ale… chronienie mojej kadry wynika z tego, że to moi gracze, po prostu, nic więcej. To nic przeciwko Kepie czy komukolwiek, nigdy.

[AS] Wiemy, że Kepa już do was nie dołączy i na pewno Kiko pozostanie drugim bramkarzem do końca sezonu. On będzie stałym golkiperem do końca Pucharu Króla niezależnie od rywala?
Zobaczymy, będzie jak zawsze. Mamy trzech bramkarzy w pierwszej ekipie i trenuje z nami jeszcze jeden golkiper. Mam Keylora i Kiko jako moich dwóch bramkarzy. Każdy mecz jest inny, teraz liczy się ten jutrzejszy.

[Radion Nacional] Mówił pan, że potrzebujecie kilku wygranych z rzędu dla polepszenia swojej pewności siebie. Widzi pan już tę poprawę? Zawodnicy są bardziej zadowoleni na treningach? Czują się pewniej?
Zobaczymy jutro. Musimy kontynuować wygrywanie także jutro. Znowu mamy szansę na rozegranie dobrego spotkania, znowu możemy wygrać i to jest najlepsza rzecz w futbolu. Musimy dalej iść z tym samym nastawieniem, które mieliśmy w tym ostatnim tygodniu.

[L'Équipe/RMC; pytanie po francusku] Benzema wydaje się przygotowany do gry fizycznie, ale wszyscy na niego gwiżdżą, obwinia się go wszystkie problemy, wydaje się tym najbardziej winnym za całe zło w tym sezonie. Czy to wszystko nie wydaje się panu jednak niesprawiedliwe? Szczególnie to, że wraca po miesięcznej przerwie i dalej jest wygwizdywany.
Cóż, to prawda, że nie grał z nami przez miesiąc i bardzo chciał wrócić do grupy, bycia z kolegami, gry. On cieszy się tylko graniem i byciem na boisku. To nie jest miłe, gdy piłkarz wchodzi i jest wygwizdywany. Gdy wcześniej mówiłem o tym, że będę chronić moich zawodników, to nie chodziło mi jedynie o Karima. W ten weekend przytrafiło się to jemu, ale to może przytrafić się każdemu. Potrzebujemy od naszych fanów tego, by byli z nami. Wiem, że mają prawo do komentowania wszystkiego, bo płacą za bilety i mogą robić, co zechcą, ale mamy wielkie chęci, by byli z nami przez 90 minut. Niezależnie od przebiegu meczu mam nadzieję, że przez całe spotkania będą z nami. Takie jest moje jedyne przesłanie do nich. Co do jutra, będzie z nami.

[AFP; pytanie po francusku] Media powoli przygotowują się do starcia Realu Madryt z PSG. Wiemy, kim dla Realu jest Cristiano i ile zrobił dla tego klubu. Czy uważa pan, że w PSG można powiedzieć, że taką postacią jest Neymar? Że on pojawia się, gdy go potrzebują?
Gdy popatrzymy na grę Neymara i tego, co robi dla ekipy, to tak. Jego statystyki są niesamowite, ale mnie najbardziej interesują moi zawodnicy, nie tylko Cristiano. Gdy patrzymy na jego karierę, to ja wyróżniam wielkie mecze. Możecie mi pomóc, jeśli się mylę, ale w ostatnich spotkaniach Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie strzelił chyba 8 goli. To wiele pokazuje. Ci zawodnicy są wyjątkowi i pojawiają się w wielkich spotkaniach, zawsze tworzą w nich różnicę.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!