Siódme zwycięstwo w Eurolidze odnieśli koszykarze Realu Madryt. Zwycięska passa trwa, chociaż dzisiaj o jej przedłużenie było bardzo trudno. Wygraną udało się wyszarpać w ostatnich sekundach. Nagrodą za wysiłek jest awans na trzecie miejsce w tabeli, a przecież jeszcze niedawno Królewscy balansowali na granicy między ósmą a dziewiątą pozycją. Baskowie dzisiaj przegrali, ale też udowodnili, że będą się liczyć w walce o play-offy.
Cały mecz to była zacięta walka z niewielką różnicą punktową między oboma zespołami. Najwyższe prowadzenie madrytczyków to zaledwie trzy punkty na samym początku meczu. W drugiej kwarcie Baskowie próbowali odskoczyć, w pewnym momencie mieli nawet siedem oczek więcej, ale podopieczni Laso ze spokojem ich dogonili i w połowie spotkania na tablicy widniał remis. Po zmianie stron znów to Baskonia przejęła inicjatywę i znajdowała się na niewielkim prowadzeniu. Ponownie gospodarze nie pozwolili na zbyt wiele i doprowadzili do remisu.
W ostatniej karcie Baskowie postawili wszystko na jedną kartę, grali szybko, skutecznie, ale tylko do pewnego momentu. Osiągnęli największą przewagę w meczu (osiem punktów) i w tym momencie do gry wrócili gospodarze. Znów wynik się wyrównał i o wszystkim miała zdecydować końcówka. Jej bohaterem został Rudy Fernández, który trafił za dwa punkty, gdy na zegarze pozostały mniej niż trzy sekundy. Baskonia próbowała jeszcze desperackiego rzutu za trzy punkty, ale nie trafiła i madrycka hala eksplodowała radością z kolejnego zwycięstwa.
75 – Real Madryt (18+16+25+16): Causeur (13), Campazzo (3), Tavares (11), Thompkins (13), Taylor (2), Rudy (12), Dončić (12), Mačiulis (0), Reyes (4), Carroll (5).
73 – Baskonia (17+17+27+12): Timma (5), Voigtmann (10), Janning (10), Granger (7), Szengelia (9), Vildoza (8), Huertas (0), Beaubois (18), Diop (0), Poirier (4), Jones (2), Garino (0).
Statystyki | Tabela
Rzutem na taśmę, ale znów zwycięsko
Siódma euroligowa wygrana z rzędu
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się