Menu
El Jarek

Sevilla, Valencia i Espanyol bliżej półfinałów Pucharu Króla

Diego López i Melendo bohaterami derbów Barcelony

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Sevilla, Valencią i Espanyol są bliżej awansów po środowych starciach w ramach ćwierćfinałów Pucharu Króla. Wszystkie rewanże odbędą się za tydzień we wtorek, środę i czwartek, a zwycięzcy przystąpią do losowania półfinałów, w których każdy będzie mógł trafić na każdego. W czwartym spotkaniu Królewscy w czwartek zmierzą się z Leganés.

Hitem tej fazy rozgrywek niewątpliwie jest starcie Atlético Madryt z Sevillą. Spotkanie na Metropolitano było dosyć otwarte, a obie ekipy miały po kilka okazji bramkowych. Wynik w drugiej połowie otworzył Diego Costa, który dopadł do odbitej piłki w polu karnym i trafił do siatki uderzając po długim rogu. Po kilku minutach goście wrócili do gry, gdy dośrodkowanie Navasa odbiło się na boku od Lucasa i zmyliło Moyę na tyle, że bramkarz Rojiblancos wrzucił sobie piłkę do bramki. Gdy gospodarze próbowali się pozbierać, Sevilla po wybiciu Godína dwoma zagraniami głową wyprowadziła Correę sam na sam z Moyą, a Argentyńczyk pokonał rywala sprytnym sytuacyjnym strzałem. Porażka u siebie stawia podopiecznych Simeone w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem w Sewilli.

W drugim spotkaniu, jakie rozpoczęło się o 19:00, Valencia była stroną wiodącą, ale to Deportivo Alavés wyszło na prowadzenie dzięki pięknemu uderzeniu z dystansu w wykonaniu Sobrino. Gospodarze odpowiedzieli jednak już po kilku minutach za sprawą Guedesa, który w szybkiej akcji na tyle mocno wstrzelił piłkę z boku pola karnego, że zaskoczył bramkarza rywali, który nie utrzymał futbolówki i pozwolił jej wpaść do bramki. Chwilę później z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Dieguez i gospodarze zaczęli nawałnicę, która zakończyła się trafieniem Rodrigo w krótki róg po pięknym prostopadłym podaniu Miny.

Środę zamykały derby Barcelony, w których Ernersto Valverde wystawił dosyć mocny skład na czele z Leo Messim. Goście od początku dominowali, chociaż Espanyol miał momenty, w których przez kilka minut potrafił przejąć kontrolę nad piłką. W tym starciu brakowało wielu klarownych okazji, a w pierwszej części najlepszą sytuację zmarnował Denis Suárez, który nie zmieścił piłki między pierwszym słupkiem a już leżącym Diego Lópezem. Po przerwie Barcelona zyskała jeszcze większą przewagę, ale nie tworzyła dogodnych okazji. Po godzinie gry dostała jednak złotą okazję, gdy Granero zaczepił w polu karnym Roberto, a sędzia podyktował jedenastkę pomimo ogromnych protestów gospodarzy. Do piłki podszedł Messi, ale jego bardzo dobre uderzenie w jeszcze w lepszym stylu obronił Diego López. Od tego momentu kibice na Cornelli ożyli, a gospodarze zbliżali się coraz bardziej do bramki Cillessena. Trzeba przyznać, że w końcówce to oni tworzyli większe zagrożenie, które w końcu przełożyło się na bramkę. Piłkę w zamieszaniu na swojej połowie stracił Rafinha powracający do gry po ponad 9 miesiącach przerwy, a świetną akcję na skrzydle i wstrzelenie Navarro w polu karnym wykończył wbiegający na drugie tempo Melendo. Jak stało się to ostatnio tradycją, w derbowym meczu nie zabrakło kontrowersji w związku z potencjalnymi czerwonymi kartkami, a zawodnicy obu ekip mocno protestowali w wielu sytuacjach.

Ćwierćfinały Pucharu Króla 2017/18:
Pierwsze mecze:
Środa, 17 stycznia
Atlético Madryt 1:2 Sevilla FC
Valencia CF 2:1 Deportivo Alavés
RCD Espanyol 1:0 FC Barcelona

Czwartek, 18 stycznia
21:30 CD Leganés v Real Madryt

Rewanże:
Wtorek, 23 stycznia
21:30 Sevilla FC v Atlético Madryt

Środa, 24 stycznia
19:00 Deportivo Alavés v Valencia CF
21:30 Real Madryt v CD Leganés

Czwartek, 25 stycznia
21:30 FC Barcelona v RCD Espanyol.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!