Menu
Banan / elconfidencial.com

Co z tym Ronaldo?

Tym razem o sytuacji Portugalczyka pisze <i>El Confidencial</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Telenoweli pod tytułem „Cristiano Ronaldo odchodzi z Realu Madryt” ciąg dalszy. W ostatnich dniach o niepewnej sytuacji Portugalczyka informowały już chociażby El Mundo czy MARCA. Tym razem do pieca dokładają dziennikarze El Confidencial, którzy są zdania, że Real nie ma zamiaru trzymać Cristiano siłą, a koledzy z drużyny już praktycznie pogodzili się z jego odejściem.

Krajobraz wygląda jak po wojnie. Drużyna znajduje się w fazie swobodnego spadania, kolejne ligowe mecze potwierdzają zaś, że kryzys Realu Madryt pędzi galopem. Temperatura staje się coraz wyższa również wokół Cristiano Ronaldo, który powoli, lecz w nieubłagany sposób, oddala się od klubu będącego jego domem w ciągu minionych lat. Szatnia w zasadzie pogodziła się już z tym, że odejścia Portugalczyka nie da się zahamować.

Jego koledzy uważają, że sytuacja jest nieodwracalna. Wszyscy śledzą bieg wydarzeń z olbrzymią uwagą i dochodzą do tego samego wniosku – Ronaldo spędza w stolicy Hiszpanii ostatnie dni. Pozostali zawodnicy Królewskich znają swojego kolegę aż za dobrze – jego zachowania, oraz wszystko, co dzieje się wokół niego każdego dnia wskazuje na to, że Cristiano wkrótce zakończy trwający od 2009 roku etap kariery.

Relacje CR7 z prezesem nie zawsze były najlepsze. Ciśnienie na linii Cristiano – Florentino pojawiało się niejednokrotnie. W dwóch ostatnich sezonach napięcie w naturalny sposób malało za sprawą zdobytych trofeów. Teraz niesnaski jednak powracają, co doskonale zauważa otoczenie piłkarza. Można wyczuć, że coś nie działa, jak należy i że tym razem odwrócenie sytuacji będzie już niemożliwe do osiągnięcia.

W biurach na Bernabéu powracają obecnie myślami do minionego lata i zaczynają rozumieć, że był to odpowiedni moment na zakończenie współpracy. Do portugalskich mediów wyciekła bowiem wówczas informacja, że Portugalczyk chce opuścić Real Madryt. Koniec końców jednak do tego nie doszło. Sam Ronaldo publicznie nigdy nie zdobył się na tego typu deklaracje, więc mógł narzucić swoje reguły gry. Inną kwestią jest to, że żaden z zainteresowanych jego zakontraktowaniem nie wykazał się dostatecznym zdecydowaniem.

Słaba skuteczność Los Blancos pod bramką rywala odbija się na wynikach zespołu Zinédine'a Zidane'a. Real niezależnie od tego, czy grał dobrze czy źle, miał problemy z wygrywaniem. Ilekroć analizować spotkania Królewskich, można dojść do wniosku, że głównym problemem nie jest gra zespołowa, lecz właśnie nieustanny brak skuteczności. Choć drużyna uważa odejście Cristiano za przesądzone, koledzy wciąż są zdania, że Ronaldo jest kluczową postacią w kontekście odwrócenia obecnej sytuacji.

Wraz z liczbą zdobywanych w znacznej mierze dzięki Cristiano trofeów, niezadowolenie reprezentanta Portugalii narastało, ponieważ w jego odczuciu wkład w sukcesy nie znajdował odzwierciedlenia w wynagrodzeniu. Jego złość osiągnęła szczyt, gdy zdał sobie sprawę, że w Barcelonie Messi i Neymar traktowani są pod tym względem w lepszy sposób. Kiedy Ronaldo odbierał w październiku nagrodę The Best wręczaną przez FIFA, do prasy zaczęły wyciekać informacje dotyczące jego frustracji. Frustracji, która w minionych tygodniach jeszcze bardziej nabrała na intensywności.

Niepokój na Bernabéu jest coraz większy. Włodarze wiedzą, że czas zacząć podejmować odpowiednie kroki, by wzmocnić drużynę w ataku. W Europie w zasadzie tylko dwa kluby wydają się możliwymi kierunkami dla Ronaldo. Wcale nie jest jednak pewne, że PSG czy Manchester będą chcieli wykładać wielkie sumy na gracza, który wkrótce skończy 33 lata i znajduje się pod formą. Obserwują go także – podobnie zresztą jak Messiego – kluby z Chin. Z racji na wprowadzone przez tamtejszy rząd regulacje tego typu operacje obecnie są jednak znacznie trudniejsze do zrealizowania.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!