Trwa fatalna passa Królewskich w La Lidze, którzy nie wygrali dziś trzeciego meczu w rzędu – porażka z Barceloną, remis z Celtą Vigo i porażka z Villarrealem. Real Madryt znów zniknął w drugiej odsłonie spotkania, a goście potrafili wykorzystać to w samej końcówce i wygrali po bramce Pablo Fornalsa. Dla przyjezdnych była to pierwsza wygrana w historii na Santiago Bernabéu.
Tak źle nie było już dawno, ponieważ dokładnie na półmetku ligowego sezonu, choć z jednym zaległym meczem, Królewscy zgubili już więcej punktów niż przez cały poprzedni sezon! Ekipa Zizou ma na swoim koncie 5 remisów, 4 porażki i raptem 9 wygranych. W ubiegłym sezonie, gdy sięgała po mistrzostwo, zanotowała 6 remisów, 3 porażki i aż 29 zwycięstw. Styczeń nie dobiegł jeszcze końca, a już teraz można napisać, że Los Blancos skończą tegoroczne rozgrywki z mniejszą liczbą punktów niż te poprzednie, nawet jeśli wygrają 20 pozostałych spotkań, choć dziś trudno w to uwierzyć.
Królewscy znajdują się obecnie na czwartym miejscu w tabeli i mają tylko punkt przewagi nad piątym Villarrealem. Pierwsze cztery zespoły mają zagwarantowany awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale sytuacja robi się już bardzo nieciekawa. O obronieniu mistrzostwa można zapomnieć już definitywnie, ponieważ strata do Barcelony wynosi 16 oczek, a Katalończycy swój mecz rozegrają dopiero jutro przeciwko Realowi Sociedad.
Po osiemnastu meczach Real ma na swoim koncie 32 punkty i by zrozumieć, jak mizerny jest to dorobek, wystarczy napisać, że za czasów Rafaela Beníteza na tym samym etapie uzbierali ich o pięć więcej. Ostatni raz Królewscy mogli „pochwalić się” identycznym wynikiem w sezonie 2005/06, gdy trenerami byli Vanderlei Luxemburgo, a później López Caro. Wtedy również po osiemnastu spotkaniach Zidane i spółka zgromadzili 32 oczka.
Więcej straconych punktów niż w ubiegłym sezonie
Fatalna runda Królewskich
REKLAMA
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się