Menu
El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: Ramos i Cristiano mogą mieć różne zdanie, nie ma problemu

Zapis z wczorajszej konferencji z trenerem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Zinédine Zidane pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed meczem z Atlético Madryt. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

[RMTV] Co jest takiego wyjątkowego w derbach? Jakby mógł pan to opisać? I w jakiej formie jest drużyna po tej przerwie na reprezentacje?
Drużyna czuje się dobrze. Brakuje ciągle kilku zawodników, ale powoli wszyscy będą wracać. Jest dobrze. Podchodzimy w dobrej dyspozycji do derbów. Znamy znaczenie tego spotkania. Nie myślimy jednak o tym jako o derbach, a o ważnym dla nas spotkaniu. Na zewnątrz to coś specjalnego, ale dla mnie to 3 punkty i po prostu spróbujemy wygrać ten mecz.

[ABC] W czasie tej przerwy na kadry informowano o Neymarze, Cristiano czy Ramosie. Wiele plotek, wiele spekulacji. Czy to wpływa na pana i drużynę?
Nie, w ogóle. To na nas absolutnie nie wpływa. Wiemy, że jest wiele hałasu wokół Realu i tego, co może się zdarzyć. My jednak pozostajemy z boku tego wszystkiego i koncentrujemy się na tym, co mamy robić. Nie zmienimy i nie zabronimy tego, że ludzie mówią o Realu, ale my pozostaniemy spokojni. My lubimy grać w piłkę. Cóż, ja nie zagram [śmiech], ale obejrzę na pewno dobry mecz i tylko to nas interesuje.

[La Sexta] Czy Real gra już w lidze bez żadnej siatki bezpieczeństwa? Czy nie możecie już potknąć się ani razu?
Takie coś nie istnieje. Zawsze istnieje szansa na potknięcie. My tego nie chcemy i staramy się zawsze na maksa. Masz jednak trzy możliwości: możesz wygrać, przegrać lub zremisować. Zawsze będzie tak samo. My jesteśmy przygotowani na dobry mecz, tak. Chcemy pokazać coś dobrego, tak. Postaramy się, tak. A co się zdarzy? Zobaczymy.

[RTVE] Modrić wrócił dzisiaj do treningów, a od dwóch tygodni pracuje z wami też Carvajal. Czy są gotowi, by jutro zagrać?
Obaj są gotowi, czują się dobrze. Luka wczoraj miał lekkie przeziębienie, ale czuje się dobrze i dzisiaj trenował normalnie. Dani jest z kolei gotowy od dawna. Nie pojechał na kadrę, bo lepiej dla niego było zostać tutaj i pracować przed tym, co nadchodzi, ale jest gotowy.

[Movistar+] Na Wembley Cristiano powiedział, że gracze, którzy odeszli, wzmacniali zespół. Chodziło mu o Moratę, Jamesa czy Pepego. Ramos w poprzednim tygodniu odpowiedział, że dla niego taka opinia jest wygodnym wykorzystywaniem sytuacji i nie zgadza się z nią. Z kim pan się tu zgadza? Tęskni pan za zawodnikami czy podziela zdanie Ramosa?
Bardzo mądre pytanie z twojej strony [uśmiech]. Szanuję je, ale wiesz, że nie odpowiem. Mogę ci dać taką dobrą odpowiedź, która jest prawdą, że mam dwóch zawodników, którzy są historią tego klubu, Cristiano i Sergio. Obaj wiedzą, o co gramy i obaj się szanują. A że jeden mówi coś, a drugi coś innego, to jest dla was. W środku my jesteśmy spokojni, absolutnie spokojni, skupiając się tylko na jutrzejszym meczu. Tyle.

[Antena3] Kilka godzin przed wami Barcelona gra akurat także w Madrycie. Możecie wyjść na boisko ze stratą 11 punktów do lidera. Czy chciałby pan, żeby Leganés wygrało to spotkanie?
Chciałbym, oczywiście, ale jeśli wygra Barcelona, nic to nam nie zmieni. Zobaczymy, co się wydarzy, ale niezależnie od tego musimy zagrać dobry mecz i na tym się skupiamy. Trzeba pokazać się z dobrej strony i zagrać 90 minut na maksa.

[COPE] Atakujący obu zespołów nie są w najlepszej formie i nie zdobywają wielu bramek. W trakcie tej przerwy pracował pan z Cristiano i Benzemą. Czy wierzy pan, że ich zła seria odwróci się jutro?
Pracowaliśmy, zgadza się, nie tylko z Karimem i Cristiano, zostało z nami 8-9 zawodników. Co do napastników, chcę, żeby byli w dobrej formie. To dla nich dobry mecz. Jutro mają robić dalej to samo, próbować i zdobywać gole. Niech dalej robią to, co robią. Niech próbują, a przy tym mam nadzieję, że jutro to będzie dobry mecz do tego, by Cristiano i Karim mogli trafić.

[oficjalna strona] Dobrze znacie się z tym Atlético. Jakiego meczu pan jutro oczekuje i jaki będzie klucz do zwycięstwa?
Klucz… Nie powiem, co będziemy robić, ale jak zawsze to będzie bardzo wyrównane starcie. Zagramy do tego na wyjeździe na nowym stadionie, przynajmniej dla nas. Oczekuję po prostu dobrego spotkania. Co do klucza, każdy zrobi swoje. Nie powiem, co zrobimy my. Zawsze analizujemy rywala i staramy się pokazać naszą grę.

[SER; Meana] W drugiej odpowiedzi mówił pan, że wokół Realu jest dużo hałasu i ludzie cały czas komentują. Różnica jest jednak taka, że tym razem wypowiedział się kapitan. Ramos stwierdził, że opinia o słabszej kadrze to wykorzystywanie sytuacji. To jest opinia szatni? Gdy mówi Ramos, wypowiada się za całą ekipę?
Problem jest taki, że się mylisz. Sergio jest bardzo mądry i może mówić, co chce. Cristiano tak samo. To przede wszystkim inteligentne osoby. Nie wiem, ile tu są, ale wiele razem zrobili, wiele razem wygrali, są tu razem od dawna i czasami mogą mieć różne zdanie. Nie ma problemu. Potem w środku to rozwiązujesz i tu sprawy są rozwiązane, nie będzie żadnego problemu między Cristiano a Sergio.

[Cuatro] Piłkarze Realu w ostatnich dniach zaczęli otwierać drzwi Neymarowi. Pan robi to też jako trener Realu? Widzi pan, że możliwy transfer?
Nie, w ogóle. Ja pozostaję z moimi zawodnikami i myślę tylko o nich. A że Neymar jest świetny? Doskonale, ale ja mam najlepszych tutaj. W szatni jest tak samo. My dzisiaj możemy pracować jedynie z tymi, których mamy tutaj. A co do reszty i przyszłości, zobaczymy [rozkłada ręce].

[Onda Cero] Miesiąc temu tłumaczył pan nam tutaj problemy Bale'a. Mówił pan, że był przeciążony po meczu z Borussią, potem ze zgrupowania kadry wrócił z urazem łydki i nie mógł grać. Gdy w poprzednim tygodniu wydawał się wyleczony, znowu doznał urazu. Czy problemy Bale'a z mięśniowych stały się już bardziej problemami psychologicznymi? To jakaś nerwowość?
Nie sądzę. Mnie też to boli, bo ten chłopak chce być w dobrej formie, chce pomóc drużynie i on jest tym najbardziej wkurzony. Znowu powiem ci jednak to samo i to jest prawda: moim zdaniem to niewielki problem, na 3-4 dni. Po niej wróci w formie jak nigdy. Jestem tego pewny. Przynajmniej ja tak myślę. Uważam, że wróci lepszy niż kiedykolwiek i że teraz ma problem na kilka dni. Wierzymy, że w przyszłym tygodniu będzie w pełni wyleczony i gotowy na resztę sezonu.

[Chiringuito] Pan nie otwiera drzwi Neymarowi i mówi, że tutaj ma najlepszych. Czy uważa pan, że otwieranie drzwi Neymarowi to okazywanie braku szacunku dla Cristiano?
To nie jest debata. To nie ma znaczenia. Jak już mówiłem, zobaczymy, co się wydarzy, ale dzisiaj jesteśmy tutaj z tymi zawodnikami i myślimy tylko o tym. Nie będę rozmawiać o graczu, który nie jest mój. Z całym szacunkiem, bo mam wielki szacunek do tego gracza. Jest świetny, ale nic więcej [śmiech].

[Onda Madrid] Kto podchodzi lepiej czy gorzej do tych derbów?
Kto lepiej, a kto gorzej? Nikt. Chcemy dobrego meczu. Jasne, że chcemy wygrać i postaramy się o to, ale rywal zrobi to samo. Wszyscy chcemy tu dobrego meczu. Nie ma tu lepszego ani gorszego. Mamy tyle samo punktów, nie? Dlatego nie ma lepszego ani gorszego.

[La Razón] Rozegraliście sporo meczów z Atleti Simeone. Wygrywaliście przeciwko nim trofea i notowaliście piękne akcje jak ta Benzemy. Jakie jest pana najlepsze wspomnienie z tych derbów?
Cóż, jak zawsze, najlepsze wspomnienia to podnoszenie pucharu. Dojście do finału nie jest łatwe. Dochodziliśmy do finałów z Atlético i wygranie z nimi oraz podniesienie trofeum to najlepsze wspomnienia. Więc odpowiadam, że zdobywanie pucharów.

[Radio MARCA] Przed starciami z Atlético powtarzał pan, że oni robią więcej niż tylko się bronią, że potrafią też świetnie atakować. Czy z tego punktu widzenia to Atlético jest najsłabsze, z jakim się pan mierzył?
Cóż, oby byli słabsi, ale jak zawsze myślę dobrze o tej ekipie. Nie widzę, że są gorsi. To mocna drużyna, która wie, jak ma grać. To będzie dobry mecz. Postaramy się zrobić swoje, by im zaszkodzić i by oni nie ranili nas. Nie uważam jednak Atlético za gorsze niż w poprzednim sezonie.

[AS] Powiedział pan, że sytuacja między Ramosem a Cristiano jest już rozwiązana. Czyli potwierdza pan, że po słowach Ramosa trzeba było rozwiązywać jakiś problem?
Nie, absolutnie. Odpowiedziałem na wasze pytania [śmiech]. Jeśli myślicie, że jest coś złego między Cristiano a Sergio, to mylicie się, po prostu. Widzieliśmy, że jeden coś powiedział, a drugi odpowiedział, ale to część życia i futbolu. Dzięki Bogu, że mają jakieś zdania, że mówią o nim, bo to pokazuje, że żyją [śmiech].

[GolT] Jaka jest sytuacja Keylora? Widzimy, że trenuje wciąż indywidualnie i nie ma go już dosyć długo. Kiedy może wrócić do gry?
Wrócił już na murawę. Z każdym dniem jest z nim lepiej, ale nie powiem, kiedy wróci do gry. Mówię o grze, bo o to pytasz. Jeśli chodzi o trening, to powoli już z nami pracuje. Co do gry, zobaczymy. Chcę, żeby wrócił gotowy na 150% i będziemy patrzeć na rozwój sytuacji każdego dnia.

[L'Équipe/RMC; pytanie po francusku] Jeśli zsumujemy gole Cristiano, Benzemy i Griezmanna w La Lidze, wyjdą nam w sumie 4 bramki. To fantastyczni zawodnicy, którzy zawsze mają wielkie szanse na Pichichi, którzy prowadzą swoje ekipy w ataku. Jak tłumaczy pan takie dołki atakujących? Jak trener może im pomóc w powrocie do strzelania?
To prawda, że nie jest to normalne, ale moim zdaniem po prostu muszą dalej pracować, jak robili to zawsze. Nie chodzi też o to, że w ogóle nie strzelają, ale że strzelają mniej. W lidze idzie im gorzej, w Lidze Mistrzów lepiej. W przypadku Cristiano i Karima nie muszę im mówić, że mają pracować ciężej, bo oni robią to naturalnie. Na boisku cały czas mają sytuacje i jak coś im w końcu kliknie, to znowu zaczną strzelać. Tak, ja jestem tego pewny [uśmiech].

[AFP; pytanie po francusku] Czy faktycznie widzi pan tak ogromne potrzeby punktowe z obu stron, że każdy musi jutro koniecznie wygrać? Czy ta nerwowość na was wpływa?
Cóż, nie chcę o tym myśleć, bo życie takie nie jest, nie opiera się na samym sukcesie i porażce, bo wtedy naprawdę byłoby ciężkie. Dla mnie najważniejsze jest to, co robimy, jak pracujemy, a potem czy robimy wszystko na boisku. Jeśli tak się dzieje, to wynik na boisku będzie dobry. To prawda, że wszyscy jesteśmy daleko za Barceloną. Widzę to i przyznaję, ale mamy czas, by ich dogonić i prześcignąć. Nie idzie nam jednak tak źle, chociaż możemy się poprawić i być lepsi. Będziemy próbować, będziemy lepsi, będziemy codziennie na to pracować. Zawodnicy są przygotowani i skoncentrowani przed jutrem.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!