Menu
Cover / as.com

Varane: Uczę się angielskiego, żeby lepiej komunikować się z Bale'em

Wywiad Francuza dla <i>GQ</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Raphaël Varane udzielił wywiadu dla magazynu GQ. Francuz zdradził, jak wyglądały jego początki w Realu Madryt. Opowiedział o ciekawym sposobie motywacyjnym José Mourinho. Wreszcie obrońca pochwalił się, że uczy się obecnie angielskiego po to, by… lepiej komunikować się z Garethem Bale'em i Tonim Kroosem.

– W Realu przeszedłem przez dziwny moment. Było to za ery Mourinho. Na początku sezonu nie wychodziło mi nic i nie wiedziałem, dlaczego. Nie grałem dobrze na treningach ani w meczach. Rozmawiałem z trenerem i pytał mnie: „Co ci się dzieje, bo nie grasz dobrze, dlaczego nie jesteś na swoim poziomie?”. Odpowiadałem: „Nie wiem, staram się, ale mi nie wychodzi, brakuje mi trochę pewności”. Trzy dni później, a miałem wtedy dziewiętnaście lat, wystawił mnie w pierwszym składzie na spotkanie z Manchesterem City na Santiago Bernabéu (sezon 2012/13 – przyp. red.). Była to bardzo trudna potyczka. Nie wiem, czy Mourinho znał mą osobowość, ale przyjąłem to jako wyzwanie. Zagrałem bardzo dobry mecz i od tamtej chwili wszystko zaczęło iść ku lepszemu.

– Podczas gry staram się przewidywać. Nie ma potrzeby dotykać przeciwnika, aby zabrać mu piłkę. Taki jest mój sposób bronienia, próbować nie schodzić do gleby, aby popełniać jak najmniej przewinień, a przy tym wykorzystywać moją szybkość i zawsze grać piłką. Dla mnie idealnie jest wtedy, gdy napastnik nie może zrobić nic, kiedy futbolówka nawet do niego nie dociera. Staram się, aby rywal nigdy nie był w pozycji komfortowej do gry, z której mógłby wyrządzić nam krzywdę i stworzyć zagrożenie. Celem jest prokurowanie interwencji przed tym, gdy nadejdzie zagrożenie.

– Moje przyjście do Realu przebiegło superszybko. Pamiętam dzień, w którym przybyłem, jakby to było wczoraj. Miałem niewielkie doświadczenie jako zawodowiec, a pierwsze dnie wciąż miałem oczy szeroko otwarte, aby zobaczyć, jak to wszystko wygląda. Miałem już jasny zamysł: pracować, pracować i pracować, aby się rozwijać. Uważałem na wszystko, co działo się w życiu zespołu, aby uczyć się od innych.

– Co doradziłbym tamtemu Varane'owi, który do Realu przychodził? Powiedziałbym mu, żeby był spokojny, cierpliwy i pracował, pracował, pracował i pracował. Ponieważ dzięki pracy można osiągnąć cele. Cristiano jest idealnym przykładem tego, a także profesjonalizmu, ducha poświęcenia i zwycięskiej mentalność.

– Moda w Realu? Tak ogólnie, to wszyscy patrzymy, jak ubierają się inni, bo w szatni Realu jest sporo klasy i zawsze można się poduczyć. Sam lubię się dobrze ubierać. W zależności od okazji jestem bardziej elegancki lub wyluzowany i nieformalny, jednak zawsze lubię mieć styl. Cristiano zawsze dobrze się ubiera, Sergio także. Generalnie myślę, że nie ma nikogo, kto nie wiedziałby, jak się nosić.

– Wszyscy z mojego pokolenia są fanami Zidane'a. Brakuje na niego słów. Dla mojej generacji we Francji jest półbogiem.

– W Madrycie żyje mi się bardzo pozytywnie, jem superdobrze, a rytm życia jest dla mnie perfekcyjny. Na przykład podoba mi się to, że je się tutaj trochę później niż we Francji. Takiego słońca jak tutaj nie ma raczej na północy Francji. Poważnie, to jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, żyjąc w Kastylii. Madryt to miasto, w którym jest wszystko, wszystko da się robić i można się bardzo cieszyć życiem.

– Uczę się angielskiego, żeby lepiej móc komunikować się z Garethem Bale'em i Tonim Kroosem.

– W ostatnich latach piłkarski rynek bardzo się zmienił. Nie wiem, czy nadal będzie kroczyć tą drogą. Co więcej, to pewne, że płaci się dużo za francuskich graczy takich jak Pogba, Dembélé, Mbappé… Uiszcza się jednak te kwoty za ich umiejętności. Znam tych chłopców, są bardzo dobrzy. Co więcej, to rynek wyznacza ceny, a to zmieniało się i ewoluowało w ostatnich latach w niesamowity sposób.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!