We wtorek wieczorem wydawało się, że mała transferowa telenowela z Kepą Arrizabalagą zakończyła się. Athletic miał zgodzić się na żądania bramkarza, obawiając się utraty zawodnika na koniec sezonu za darmo. Dzisiaj jednak AS stwierdza, że nie wszystko jest tak klarowne.
Madrycki dziennik podaje, że nastawienia obu stron ciągle są od siebie daleko wbrew informacjom baskijskich mediów. Athletic ma jednak wielkie nadzieje na dojście do porozumienia na poziomie około 2,2 miliona euro rocznej pensji i klauzuli w wysokości około 50 milionów euro. Baskom powoli zaczyna się śpieszyć, bo umowa gracza wygasa po tym sezonie, a od stycznia będzie on mógł negocjować i podpisać umowę z każdym klubem.
Co ciekawe, w programie Chiringuito prowadzący Josep Pedrerol podał, że do Realu Madryt i Juventusu w zainteresowaniu 23-latkiem dołączyła Chelsea, a ogólna panorama ma być taka, że Hiszpan oddalił się od Królewskich i dzisiaj jego transfer wydaje się dużo trudniejszy do przeprowadzenia. Przypomnijmy, że w pewnym momencie MARCA spekulowała, że Kepa może zostać bramkarzem Los Blancos już w styczniu.
Sytuacja Kepy pozostaje niejasna
AS podaje aktualizację tej sprawy
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się