Antoine Griezmann to najgorętszy temat dotyczący drużyny przed derbami Madrytu. Wszyscy omawiają nie tylko posuchę strzelecką Francuza, ale także jego potencjalne odejście po sezonie.
Atakujący ostatnią bramkę w klubie zdobył 27 września w starciu Ligi Mistrzów z Chelsea. Ogólnie w 12 oficjalnych występach w tym sezonie w klubie strzelił 3 gole. To jego najgorszy start rozgrywek oprócz pierwszego roku w barwach Rojiblancos, gdy na tym etapie sezonu miał jedno trafienie. Pytany o to sam zawodnik stwierdza, że fizycznie czuje się doskonale, a psychologicznie wierzy, że bramki nadejdą. Z kolei Simeone po ostatnim meczu ligowym stwierdził, że Griezmann nie strzela, a ekipa ma i tak 23 punkty, co dla niego jest dobrym sygnałem.
W ostatnich dniach dorobek Francuza zszedł na drugi plan z powodu plotek transferowych. Najpierw Le10Sport z Francji, a następnie Mundo Deportivo podały, że atakujący doszedł do wstępnego porozumienia z Barceloną, która latem ma być chętna do wpłacenia klauzuli, jaką 26-latek ma w umowie z Atleti. Inne źródła temu zaprzeczają, ale nerwowość pozostaje. Zwiększył ją jeszcze sam zawodnik, który na zgrupowaniu kadry w jednym z wywiadów odpowiedział twierdząco na pytanie czy marzy o stworzeniu tercetu z Mbappé i Neymarem. Sytuację spróbował ostudzić prezes Enrique Cerezo, który najpierw skomentował, że ludzie nie znają Griezmanna i nie wiedzą, że to był z jego strony żart, a potem dodał, że jeśli faktycznie chce z nimi grać, to Atleti zrobi wszystko, by ich sprowadzić.
Griezmann w centrum debat po stronie Atlético
Na rozkładzie brak goli i potencjalne odejście
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się