Zinedine Zidane stał się kluczowym elementem tego Realu Madryt, który emanuje sukcesami z każdych możliwych stron. Wybór Florentino Pérez okazała się być perfekcyjny, a ciągłość projektu cały czas przechodzi i będzie przechodzić przez ręce Francuza. Przedłużenie kontraktu z Zizou jest już tylko kwestią ogłoszenia tego oficjalnie przez klub, ale stanie się to tylko wtedy, gdy sam Zidane uzna, że nadszedł odpowiedni moment, by poinformować o tym publicznie. Trener nie chce dodatkowego rozgłosu i zamieszania wokół drużyny, ponieważ ma jasno postawiony cel, którym są wydarzenia dziejące się na boisku, a nie w biurach Santiago Bernabéu.
Podobnie, jak miało to miejsce, gdy obejmował Castillę i pierwszy zespół, Francuz i tym razem nie podważał żadnego punktu zapisanego w kontrakcie, ani sum, które się w nim znalazły. Po prostu przeczytał umowę i w pełni ją zaakceptował. Nie walczył o wyższe zarobki czy dodatkowe premie i związał się z klubem do 2020 roku. Tak samo zachowywał się, gdy był piłkarzem i to samo robi teraz w roli trenera. Pieniądze nie były i wciąż nie są dla niego żadnym priorytetem. W 2006 roku zakończył piłkarską karierę i tym samym zrezygnował z jednego roku kontraktu z Realem, zrzekając się przy tym 6 milionów euro. Teraz, po wygraniu siedmiu pucharów, zdobyciu ogromnego zaufania kibiców i zawodników, mógłby stawiać warunki, na jakie tylko miałby ochotę. Ale tego nie zrobił. Najważniejszy jest dla niego po prostu Real Madryt.
Zidane nie negocjował kontraktu, po prostu go podpisał
Francuz zostanie w Madrycie do 2020 roku
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się