Sergio Llull stał się wizytówką koszykarskiego Realu Madryt, odnoszącego sukces za sukcesem. Najlepszy zawodnik tegorocznej edycji Pucharu Króla opowiedział o wrażeniach z ostatnich dni na konferencji prasowej.
– Gratuluję drużynie, wykonaliśmy znakomitą robotę. Bardzo cierpieliśmy podczas tego Pucharu, rozegraliśmy trzy mecze „na maksa”. Od początku finałowego spotkania byliśmy bardzo solidni i potrafiliśmy wygrać je w końcówce. Zwyciężyliśmy, taki był cel, więc jesteśmy bardzo zadowoleni – stwierdził Llull.
– Taki mam charakter. Nie lubię przegrywać, mam zaufanie do moich trenerów i kolegów, co daje mi pewność siebie do wykonywania takich rzutów. Czasami tworzą zamieszanie, ale dzisiaj było dobrze. Jestem zadowolony, że dorzuciłem swoją cegiełkę i pomogłem drużynie w zwycięstwie.
– Jestem zadowolony z dostarczenia zespołowi pozytywnych rzeczy i wygrania trofeum. Nagroda MVP mogła trafić do Randolpha, Luki, Ayóna… MVP mógł zostać każdy. Rozumiemy swoje role i podążamy w tym samym kierunku. To jest najważniejsze.
– Pracujesz, aby wygrywać tytuły, ale kiedy pojawił się Pablo Laso, zaczęliśmy piąć się na szczyt, wierzyć w swoje możliwości. Dał nam dużo pewności siebie, dał nam ten impuls, którego potrzebowaliśmy, aby osiągnąć tę jakość i przeżyć lata sukcesów. Liczymy, że będzie to trwało.
– Kiedy rozegram świetny mecz i wracam do domu, myślę o tym, co zrobiłem źle, abym mógł poprawić się jako zawodnik. Taki jestem i takie są wartości, jakie wpoili mi rodzice. To się nie zmieni.
Llull: Nie lubię przegrywać
Bohater turnieju po wygranej
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się