Diego Simeone trzy razy wspomniał Casemiro, mimo że nikt go o niego nie pytał, na konferencji prasowej przed finałem Ligi Mistrzów na San Siro. Godziny przed początkiem tamtego meczu Argentyńczyk przypominał o tym, jak ważny dla Realu Madryt jest brazylijski pomocnik. Cholo zaczął przypisywać Casemiro większe znaczenie niż napastnikom.
„Obecność Casemiro pozwala rywalowi lepiej się ustawiać po stracie piłki, utrzymując swoją siłę ofensywną. To sprawia, że są o wiele bardziej niebezpieczni z kontrataku. On odmienił oblicze tej drużyny. Dla równowagi Realu Madryt jest najważniejszy, nie mam wątpliwości”, powiedział Simeone 27 maja.
Teraz, kilka miesięcy później, Cholo znów zmierzy się z Realem Madryt, chociaż w innych okolicznościach. Cel pozostaje jednak ten sam – zwycięstwo. Jego największe zmartwienie nie pojawi się dzisiaj na Vicente Calderón. Casemiro występ uniemożliwiła kontuzja. Podopieczni Simeone nie będą musieli rywalizować z Brazylijczykiem. Pojawi się za to Kovačić. Inny piłkarz, inne zmartwienie.
Chorwat miał już okazję, żeby wystąpił na Calderón, ale nie może tego dobrze wspominać. Pojawił się na boisku, zmieniając Benzemę, kiedy Real Madryt prowadził 1:0. Siedem minut później Atlético zdołało wyrównać. Później ani w ligowym starciu na Bernabéu, ani w finale w Mediolanie Mateo nie zagrał ani minuty.
Simeone uwolnił się od Casemiro
Brazylijczyk był obsesją Cholo przed finałem w Mediolanie
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się