Brazylijczyk nie jest zadowolony ze swojej sytuacji w Realu. Nie wyklucza odejścia z klubu już w styczniu.
Gorsza passa Roberto Carlosa miała swój początek 19 września, gdy do dymisji podał się Jose Antonio Camacho a kibice Realu wzkazali na lewego obrońcę Królewskich jako głównego winowajcę zaistniałej sytuacji.
Co więcej, zainteresowanie Realu zawodnikiem Arsenalu Ashleyem Cole spowodowało, że Roberto poczuł się, powiedzmy, niepotrzebny.
Atmosfera wokół niego gęstnieje. Mówi się, że pogłoski o zainteresowaniu Romana Abramowicza reprezentacyjnym obrońcą Brazylii były wyssane z palca, miały na celu wywarcie presji na władze Realu i podpisanie kontraktu na lepszych warunkach przez Carlosa. Wreszcie decyzja Mariano Garcii Remona o niewłączeniu Roberto do składu na ostatni mecz z Santander, dopełnia obrazu nieciekawej sytuacji, w jakiej znalazł się "najszybszy (kiedyś?) lewy obrońca świata".
Roberto Carlos niezadowolony
Brazylijczyk nie jest zadowolony ze swojej sytuacji w Realu. Nie wyklucza odejścia z klubu już w styczniu
REKLAMA
Komentarze (83)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się