REKLAMA
REKLAMA

Debiut Woody'ego znów przełożony

Jonathan Woodgate miał wraz z nowym rokiem pojawić się w bloku defensywnym Królewskich. Niestety, prawdopodobnie znów przyjdzie nam poczekać nieco dłużej na Anglika
REKLAMA
REKLAMA

Kolejne etapy rehabilitacji przebiegają bez zarzutów. Jednak sztab medyczny nie chce ryzykować i dlatego Woodgate wróci na boisko nie wcześniej niż w lutym. Co prawda są powody do zadowolenia, gdyż Woody już trenuje na murawie, biega, wykonuje lekkie ćwiczenia. W niedalekiej przyszłości lekarze chcą już po raz drugi przyłączyć go do ćwiczeń z drużyną, na jak najmniejszych obciążeniach. Czy je wytrzyma, nie wiadomo, stąd obawy o przedwczesny debiut. Lekarze i piłkarz wykazują się jednak cierpliwością w działaniach.
Oczekuje się, że po świętach Bożego Narodzenia Woodgate zacznie trenować już w miarę normalnie z kolegami. Wtedy trener, po jakimś czasie zadecyduje, kiedy da szansę Anglikowi. Możliwe, że zadebiutuje już pod koniec stycznia, jeśli Real utrzyma się w rozgrywkach Copa del Rey.
Oprócz decyzji "wewnątrzmadryckich" potrzebne będzie równie ostateczne powolenie pięciu najbardziej uznanych specjalistów na świecie, którzy muszą dać zielone światło Jonathanowi Woodgate'owi do gry. Lekarze z Niemiec, Francji, Stanów Zjednoczonych i Szwecji będą się konsultować razem z Del Corralem, lekarzem klubowym. Jak widać, Anglik dość pechowo zaczyna w Realu. Przytaczając słowa pewnego, legendarnego polityka należy dodawać otuchy samemu piłkarzowi i kibicom, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale po tym, jak kończy". Oby Woody kończył jak najlepiej, albo i w ogóle nie kończył!

Ostatnie aktualności

Transferowa ofensywa

Będzie Van Bommel, będzie Robinho, będzie również Pedretti?

39

El Clásico - milionowa oglądalność

Klasyk na Camp Nou obejrzała spora populacja Hiszpanii. Był to jednocześnie mecz o największej oglądalności ze wszystkich dotychczasowych w La Liga

11

Raúl: Liczy się przyszłość

Raúl Gonzalez, kapitan Królewskich, nie chce wracać do porażki z Barceloną i z nadzieją patrzy w przyszłość.

30

Jutro "pierwszy finał"

Kibice, zawodnicy, trenerzy i zarząd - wszyscy zjednoczeni przed pierwszym "finałem" w sezonie.

14
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

REKLAMA