Kibice, zawodnicy, trenerzy i zarząd - wszyscy zjednoczeni przed pierwszym "finałem" w sezonie.
Ligę zostawiamy z boku, myśląc tylko o wygranej z Leverkusen i awansie do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Stadion Bernabeu ma być 12 zawodnikiem, który poprowadzi Real do zwycięstwa.
Wszyscy oczekują atmosfery jak na największych meczach w historii klubu. Żeby podnieść swoje morale, Real powinien zwyciężyć i wywalczyć sobie w ten sposób bilet do 1/8 finału Champions League. Do składu wraca Helguera, a Figo doszedł do pełni sił po kontuzji prawej kostki. Pozostali także zdolni do gry.
Przede wszystkim Raul. Kapitanowi Królewskich brakuje 1 bramki by wyrównać rekord Di Stefano w liczbie strzelonych goli w Pucharze Europy. W tym sezonie 3, a w sumie 48 bramek w 10 latach występów w najważniejszych rozgrywkach klubowej piłki w Europie. W meczu z Bayerem, któremu strzelał już bramki w sezonie 2000-2001 i w pamiętnym finale w Glasgow, będzie chciał stać się królem strzelców w historii Pucharu Europy.
Od 30 października 2002 i porażce z Romą (przy zapewnionym juz awansie) Real nie przegrał jeszcze na Santiago Bernabeu w Lidze Mistrzów.
Od tamtego czasu - 10 zwycięstw i 2 remisy. Dodajmy jeszcze złe statystyki Bayeru w Madrycie - 2 wizyty i 2 wysokie porażki - 3-0 (1997-98) i 5-3 (2000-01).
Po Bayerze z sierpnia i września też już niewiele pozostało. Świeżość i zwinność niemieckich zawodników przeminęły z upływem meczów. 10 miejsce w Bundeslidze, gol Montelli, który odsunął awans w LM, a w Pucharze Niemiec wygrana z trudnościami z Mainz. Sankcja dla Robsona Ponte i kontuzja Fritza też nie wróżą dobrze Niemcom.
Sędzia jutrzejszego meczu Alain Hamer (40 lat) z Luksemburga 3 razy gwizdał w meczach Leverkusen w europejskich pucharach (bilans 2:1 na korzyść Niemców), ale ani razu nie sędziował spotkania Królewskim, choć drużyny hiszpańskie w meczach z udziałem Hamera osiągnęły 2 zwycięstwa, 2 remisy i 1 porażkę. Będzie to jego debiut na Bernabeu i liczymy, że po spotkaniu "na śmierć i życie" (mata-mata) trzecia od końca cyfra zmieni się na 3!
Jutro "pierwszy finał"
Kibice, zawodnicy, trenerzy i zarząd - wszyscy zjednoczeni przed pierwszym "finałem" w sezonie.
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się