REKLAMA
REKLAMA

Czas Mayorala

Młody napastnik wyjdzie jutro w pierwszym składzie?
REKLAMA
REKLAMA

Borja Mayoral zameldował się w pierwszej drużynie, by pozostać w niej na dłużej. Kontuzja Benzemy sprawiła, że osiemnastolatek jest na chwilę obecną jednym z najlepszych wyborów do gry w ataku, które może podjąć Zinédine Zidane. Mayoral zawdzięcza jednak obecny stan rzeczy wyłącznie sobie – w tym sezonie strzelił dla Castilli 18 goli.

W minioną sobotę Francuz pozwolił Mayoralowi spełnić marzenie każdego canterano – zagrać na pozycji „dziewiątki” w derbach stolicy Hiszpanii. Nie był to co prawda debiut Borjy w pierwszej drużynie, ponieważ dostał on kilka minut od Beníteza w potyczce z Las Palmas, jednak w starciu z Atlético otrzymał tak naprawdę pierwszą poważną szansę. I zdołał ją wykorzystać. Zidane nie zawahał się pozostawić na ławce graczy z większym doświadczeniem, jak Jesé czy Lucas Vázquez i postanowił w pierwszej kolejności zaufać młodemu napastnikowi Castilli.

Mayoral zastąpił kontuzjowanego Benzemę i spożytkował w należyty sposób każdą minutę spędzoną na murawie. Co prawda nie trafił do siatki, ale starał się jak mógł. Nie uciekał od gry, starał się wkomponować w rytm drużyny i był jednym z wykazujących największą ochotę w najgorszym meczu Królewskich od czasu objęcia zespołu przez Zizou.

Borja przechodzi obecnie przez swoje najlepsze chwile. W zeszły wtorek strzelił jednego z najpiękniejszych goli w karierze przeciwko Manchesterowi City w Youth League i wydatnie pomógł drużynie prowadzonej przez Santiago Solariego w awansie do ćwierćfinału rozgrywek. W sobotę natomiast po raz drugi wystąpił w pierwszej drużynie. Jutro przeciwko Levante jego spełnione marzenie może wejść na jeszcze wyższy poziom. Nie tylko zanotuje kolejny mecz, lecz także w obliczu licznych kontuzji w zespole ma realne szanse na pierwszy skład. Jeśli istnieje jakiś moment, w którym Mayoral może wyjść w podstawowej jedenastce, to właśnie on nadszedł. Sam zawodnik ciężką pracą stara się to jedynie potwierdzić.

Pod nieobecność Benzemy, Bale'a, Marcelo, Ramosa, Carvajala i Modricia oraz po bardzo słabych występach Isco i Jamesa w derbach drużyna potrzebuje zmian. Zidane może dać szansę zawodnikom, którzy normalnie zaczynają na ławce, takim jak Jesé, Lucas Vázquez, Nacho czy Kovačić.

Levante bardzo dobrze wspomina także inny z wychowanków Realu Madryt, Álvaro Morata. To właśnie przeciwko ekipie z Walencji Morata strzelił swoją pierwszą bramkę w lidze. Napastnik zameldował się na murawie w 83. minucie i minutę później trafił do siatki, dając Królewskim zwycięstwo 2:1 na Ciutat de Valencia.

Ostatnie aktualności

Kadra na Levante

Powrót Pepego; Ødegaard i Mayoral z powołaniem

55
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA