O spotkaniu Barça-Madryt wypowiadał się przed mikrofonami RNE prezydent Florentino Pérez. Flore zapewnia, że Real nie pojedzie tam, by statystować. - Jedziemy do Katalonii pełni nadzieji na wygraną. To mecz, który wszyscy chcą zobaczyć. Jednak abstrahując od tego, to tylko kolejny mecz i wynik nie będzie miał szczególnego wpływu na to, kto wygra ligę. Jedziemy po to, by wygrać, piłkarze już znają smak tych potyczek, presję klasyków, ale teraz przechodzimy to normalnie. Figo i Ronaldo wracają na "stare śmieci", ale niewiele to zmienia. Są mecze, którym towarzyszy niesamowita pasja, nic więcej. Będę oglądał spotkanie oczywiście z palco - powiedział prezydent wicelidera La Liga.
Florentino Pérez wypowiedział parę słów o "synu marnotrawnym", czyli Samuelu Eto'o: - Jako, że chciał odejść, a my mieliśmy w zanadrzu dobrych piłkarzy, to postanowiliśmy, że jego odejście będzie najlepszym wyjściem. Życzymy mu wszystkiego najlepszego. Na koniec F.P. porównał trenera Garcíę Remóna do Miguela Muñoza i Luisa Molownego. O Robinho: - Powiedziano nam, że jest bardzo dobry...
Pérez optymistą
Prezydent Realu Madryt na łamach Radio Nacional de España (RNE) wypowiedział się o meczu na Camp Nou
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się