2016 rok to na razie rok Benzemy, odnosząc się do chińskich tradycji można go nazwać Rokiem Kota. Francuz mierzył się z pięcioma rywalami i każdemu strzelał przynajmniej gola. W sumie siedem trafień w pięciu starciach i utrzymanie formy z pierwszej części sezonu, w której ostatecznie zdjął łatkę, którą swego czasu przykleił mu Mourinho.
W obecnych rozgrywkach Francuz może pochwalić się bilansem 22 goli w 21 meczach. Chociaż ma tylko jedną asystę, gdy dotychczas jego średnia na sezon wynosiła czternaście, to utrzymuje ponad trafienie na spotkanie. Dotychczas jego najlepszym wynikiem pod tym względem był sezon 2011/12 z 0,61 bramki na mecz.
Dzisiaj Benzema powalczy o osobisty rekord: sześć kolejnych spotkań w Realu Madryt z golem. Serie pięciu starć z bramką notował już w obecnych rozgrywkach i sezonie 2010/11, serie pięciu kolejnych starć ligowych z trafieniem miał w dwóch ostatnich sezonach. Jeśli chodzi o jego historię meczów z Granadą, to w dziewięciu spotkaniach bramkarzy tej ekipy pokonywał osiem razy. Podopieczni Sandovala muszą obserwować Karima szczególnie na początku, bo w tym roku już cztery razy otwierał wynik spotkań, a w sumie w całym sezonie ma już dziesięć takich goli.
Benzema w końcu pokazuje, że może być napastnikiem z tego najwyższego poziomu. Wszyscy wiedzieli, że potrafi grać w piłkę i rozgrywać akcje, ale w tym sezonie udowadnia, że można na niego liczyć także w wykańczaniu akcji. MARCA stwierdza, że pod bramką rywala z kota stał się tygrysem i że przechodzi przez najlepszy okres w karierze. 28-latek osiągnął piłkarską pełnię i kolejne gole tylko to potwierdzają.
Benzema powalczy o osobisty rekord
Francuz świetnie wszedł w 2016 rok
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się