Mecz z Villarrealem będzie testem nie tylko dla odradzającej się ekipy Królewskich, ale także dla Sergio Ramosa. Kapitan, jeśli nie wystąpią nieoczekiwane przeciwności, wróci na El Madrigal do gry po odpoczynku wymuszonym odnawiającym się urazem barku.
Starcie z podopiecznymi Marcelino jest tak ważne, że Hiszpan zdecydował się pomóc zespołowi. Odczucia zawodnika są bardzo dobre, ale dopiero niedzielne starcie pokaże w jakim faktycznie stanie jest ciało zawodnika i czy jest ono przygotowane na rywalizację. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Ramos wróci na stałe do pracy z zespołem i będzie przygotowywać się do meczów z Rayo i Sociedadem, które zamkną 2015 rok.
Jeśli jednak stoper będzie mieć w czasie spotkania problemy, to strategia na najbliższe tygodnie będzie bardziej konserwatywna, a celem będzie najpewnej gra z Valencią 3 stycznia. Potem Królewscy z powodu wyrzucenia z Pucharu Króla będą mieć tylko jedno spotkanie w tygodniu, co pozwoli kontynuować wracanie do normalności.
W ostatnich dniach Sergio rozpoczął pracę z drużyną, a dodatkowo odbywał specjalne sesje w centrum treningowym TEC. Na razie opcja z operacją zniknęła z horyzontu, ale na dzisiaj sprawa ciągle nie jest zamknięta, bo ryzyko odnowienia urazu, przy na przykład zagraniu w stylu przewrotki z Sewilli, wciąż jest spore. Ramos wraca jednak, by pomóc swojej drużynie na El Madrigal i jutro chce na kilkadziesiąt minut całkowicie zapomnieć o bólu.
Mecz z Villarrealem testem dla barku Ramosa
Kolejne decyzje zapadną po spotkaniu
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się