Menu
Banan / bernabeudigital.com

Hareide: Podziękowałem piłkarzom i życzyłem im wesołych świąt

Konferencja szkoleniowca gości

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

– Jest mi obojętne, czy mój zespół przegrywa 0:1 czy 0:8. Porażka to porażka. Nie udało nam się zrealizować celu. Dziś nie zrobiliśmy nic w kierunku osiągnięcia pozytywnego rezultatu. Przeszli się po nas, to bolesny widok, gdy widzisz, że nawet gracze występujący w reprezentacjach swoich krajów nie są w stanie doskoczyć do ich poziomu – powiedział po wysokiej porażce z Realem Madryt szkoleniowiec Malmö, Åge Hareide.

– Porażki takich rozmiarów bolą, jednak trzeba to przyjąć na spokojnie, życie toczy się dalej. Nie sądzę, by to w jakiś sposób kładło się cieniem na pracę, którą tu wykonałem. Porozmawiałem z moimi zawodnikami, podziękowałem im za wysiłek i życzyłem wesołych świąt. Przez cały czas, gdy tu byłem, świetnie wykonywali swoją pracę. Szkoda, że w moim ostatnim meczu w roli trenera Malmö skończyliśmy w ten sposób.

– Czuję się źle z tym wynikiem, jednak nasze problemy wynikały z tego, że liga szwedzka zakończyła się już jakiś czas temu i trudno jest grać najpierw z zespołem z drugiej ligi, a zaraz potem jechać na Bernabéu. Kiedy w trakcie sezonu mierzyliśmy się u siebie z Szachtarem, byliśmy na naszym normalnym poziomie, jednak w listopadzie zaczęły się kłopoty.

– Nie powinniśmy panikować z powodu tej goleady. Cieszymy się, że do Madrytu przyleciało tylu naszych fanów. Zawsze trzeba wierzyć w zespół, ponieważ stara się wywiązywać ze swoich zadań w jak najlepszy sposób.

– Jak już mówiłem, liga w Szwecji zakończyła się jakiś czas temu i nie zdołaliśmy osiągnąć naszego maksymalnego poziomu. Ostatnie starcie na krajowym podwórku stoczyliśmy dość dawno, a różnica dzieląca nas od Realu Madryt jest kolosalna. By osiągnąć tu korzystny rezultat, musielibyśmy zaliczyć perfekcyjne spotkanie i być zjednoczeni. Królewscy są od nas dużo lepsi zarówno pod względem indywidualnym, jak i zespołowym.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!