Walka o pierwsze miejsce w euroligowej grupie zakończyła się po myśli koszykarzy Realu Madryt. Choć częściowo są oni już z pewnością myślami przy ćwierćfinałowej serii z Anadolu Efes, wcześniej czeka ich jeszcze wyzwanie ligowe. Królewscy po raz szósty w tym sezonie zmierzą się z FC Barcelona.
Oczywiście, takich meczów nigdy nie za wiele, ale najbliższy z nich nie ma wielkiego znaczenia. Nie będzie to rywalizacja ani o trofeum, ani o pierwsze miejsce. Madryt traci do prowadzącej w ligowych rozgrywkach Unicajy jedno zwycięstwo i chciałby ten dystans utrzymać. Barça oddalona jest od lidera o cztery wygrane i skupia się głównie na przejęciu drugiego miejsca od madrytczyków. Trudno mówić o tym starciu jak o przeciętnym ligowym pojedynku, ale prawdą jest, że oba zespoły mają w terminarzu poważniejsze pozycje.
Priorytetem jest obecnie ćwierćfinałowa seria w Eurolidze, którą Real Madryt i FC Barcelona rozpoczną w najbliższą środę. Cena będzie znacznie większa niż kolejne ligowe zwycięstwo. Dodatkowo, szkoleniowcy obu ekip borykają się z kłopotami fizycznymi podopiecznych, przez co w niedzielę na parkiecie nie zobaczymy zapewne Rudy'ego Fernándeza, Ioannisa Bourousisa, Justina Doellmana, Marcusa Erikssona, może także i Juana Carlosa Navarra. Wciąż będzie to jednak klasyk i trudno oczekiwać, aby któraś ze stron odpuściła.
Real Madryt zmierzy się z graczami FC Barcelona w niedzielę, o godzinie 12:15, w Palacio de los Deportes. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 28. kolejki rundy zasadniczej Ligi Endesa. Transmisję zapowiedział Sportklub. Pojedynek można również obejrzeć w Internecie, za pośrednictwem strony Telemadrid.
Koszykarski klasyk po raz szósty
Real Madryt zagra dziś z Barçą
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się