El País informuje, że hiszpański futbol jest pod lupą Urzędu Skarbowego. Fiskus przeprowadza ofensywę przeciwko praktykom podatkowym piłkarzy, które uważa za nadużycia. Sześciu prawników zwierzyło się dziennikowi, że w ostatnich miesiącach wzmocniono kontrole wśród zawodników. Urząd miał zmienić swoje interpretacje dotyczące dwóch operacji, a zmiany zaszły na niekorzyść graczy. Jedna związana jest z firmami, które zarządzają prawami do wizerunku piłkarzy, a druga z prowizjami dla agentów przy transferach lub odnowieniach umów.
Przez skaner skarbówki przeszli już między innymi Ramos, Casillas, Alonso, Mascherano, Iniesta czy Piqué. Jeden z prawników twierdzi, że obecnie kontroli poddanych jest czterech zawodników z pierwszej drużyny Barcelony, a w Realu Madryt jest jeszcze więcej przypadków, które na razie nie wyszły na światło dzienne. Urząd Skarbowy miał kontaktować się już również z zagranicznymi graczami, którzy mieszkają w Hiszpanii. Najwięcej przypadków kończy się porozumieniem, w którym piłkarz zobowiązuje się do zapłacenia pośredniej kary za, jak to uważa fiskus, naruszenie przepisów. Inny z prawników twierdzi, że między LFP a Urzędem wywiązała się wojna, gdy prezes Tebas oskarżył jednego z dyrektorów skarbówki o chęć niszczenia klubów. Źródła ze skarbówki nie potwierdzają tych rewelacji.
W skrócie cały problem z interpretacją miał narodzić się w 2006 roku, kiedy w uaktualnionych przepisach o powiązanych operacjach sportowców pozostawiono bez szczegółowych ustaleń. Fiskus miał zająć się piłkarzami dopiero teraz. W 1996 roku rząd wprowadził zmiany w prawie o podatku dochodowym, który pozwalał graczom zarabiać przez normalne pensje - 85% z najczęściej 52% podatkiem - oraz firmy posiadające prawa do wizerunku zawodnika - maksymalnie 15% wynagrodzenia z podatkiem 30%. Zasadę tę nazwano 85/15 i pozwalała ona oszczędzić sportowcom spore pieniądze. Dziennik szacuje, że zawodnik, który dostaje 5 milionów euro netto rocznie, mógł dotychczas zaoszczędzić w takim okresie nawet 400 tysięcy euro. Urzędnicy będą od teraz wymagać opodatkowania takich firm stawką rynkową, a do tego piłkarz będzie musiał przedstawiać odpowiednie umowy i aktywność w takiej spółce. Jeśli chodzi o płacenie agentom, to często robią to kluby, a wtedy stawka podatku to tylko 21% VAT. Fiskus chce, żeby agentom płacili tylko zawodnicy już z pensji netto. Hiszpańscy prawnicy nie mają wątpliwości, że to dopiero początek ofensywy w tym temacie.
Urząd Skarbowy zajmuje się piłkarzami
Nowy trend w Hiszpanii
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się