Zamieszania z głosem Pandewa ciąg dalszy. Macedończyk skontaktował się z portalem Calciomercato, żeby wyjaśnić sprawę dokumentu pokazanego przez FIFA. – Nie chcę wypowiadać się oficjalnie, bo jestem na zgrupowaniu reprezentacji przed bardzo ważnym mecze z Belgią. Chcę tylko powiedzieć, że podpis, który widnieje na pokazanym faksie, nie jest mój. Mourinho to mój ulubieniec, wszyscy o tym wiedzą – powiedział napastnik.
Pandew: To nie jest mój podpis
Krótki komentarz napastnika
REKLAMA
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się