Menu
Cover / guardian.co.uk

Varane – przeznaczony do wielkości

Felieton Sida Lowe'a z <i>Guardiana</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Sid Lowe mieszka w Madrycie i co tydzień pisze dla guardian.co.uk. Poza Guardianem pisuje również dla World Soccer, FourFourTwo i Telegraphu. Pracuje jako komentator i panelista dla hiszpańskich, azjatyckich i amerykańskich telewizji. Występował też w roli tłumacza dla Davida Beckhama, Michaela Owena i Thomasa Gravesena.


Tej nocy, gdy Raphaël Varane debiutował w El Clásico, Aitor Karanka określił jego występ jako „perfekcyjny”. Nie było to wyolbrzymienie i wkrótce miało się okazać, że nie był to też jednorazowy wyskok. Minął miesiąc, zagrano w tym czasie trzy Klasyki i jeden mecz z Manchesterem United, jeśli ktoś miał jakieś wątpliwości, to zostały one rozwiane. Nie będzie żadną niespodzianką, jeśli młody Francuz zagra od początku na Old Trafford – niespodzianką byłoby, gdyby stało się inaczej. Jest zawodnikiem na przyszłość, ale przyszłość zaczyna się już dziś.

Gdy Zinedine Zidane zarekomendował ściągnięcie go z Lens, a zapłacono wtedy za niego około dziewięciu milionów funtów, bo w kolejce ustawił się też Manchester United, powiedział prezesowi, Florentino Pérezowi, że Varane będzie najlepszym francuskim stoperem od czasów Laurenta Blanca. Jednak nie spodziewał się, że nastąpi to tak szybko.

Mimo że trudno tak stwierdzić na pierwszy rzut oka, Varane ciągle ma tylko dziewiętnaście lat. „Powiedziałem mu na początku sezonu, że widzę w nim jednego z najlepszych środkowych obrońców na świecie w przeciągu kilku lat” powiedział Pepe, kolega z szatni. Możliwe, e to nie potrwa tak długo. „Prawda jest taka, że nikt z nas nie spodziewał się, iż osiągnie ten poziom tak szybko” dodaje boczny obrońca Realu, Álvaro Arbeloa.

Varane zagrał w półfinale Copa del Rey, bo Pepe był kontuzjowany, a Sergio Ramos zawieszony. Sezon rozpoczął jako następny w kolejce do pierwszego składu po Raúlu Albiolu i możliwe, że nawet po Ricardo Carvalho. Piąty wybór. We wrześniu nie grał i były wtedy sugestie, że boi się z powodu braku otrzymywanych szans. Niektórzy nawet mówili o wypożyczeniu. Ze strony Madrytu nie było pośpiechu – dlaczego miałby być? Gdy na horyzoncie rozbłysła szansa, pokazał, że jest gotowy.

Sprawy uległy zmianom i jego pozycja w klubie również, a to w związku z największymi meczami. Arbeloa zauważa, że: „Osiągnął ten poziom przeciwko najlepszym piłkarzom na świecie”. W trzech spotkaniach z Barceloną i jednym z Manchesterem Real nie przegrał ani razu. Absencja Ramosa i Pepe miała być problemem, ale okazała się odkryciem.

W ostatnią styczniową noc Varane pierwszy raz wystąpił przeciwko Barcelonie. Gdy sędzia odgwizdywał koniec meczu, Francuz zdążył już wyciągnąć piłkę z linii bramki i wykonać dwie udane interwencje przeciwko Lionelowi Messiemu i jedną przeciw Cescowi Fábregasowi. Strzelił też za pomocą głowy wyrównującą bramkę, wyskakując wysoko ponad obrońcami. Później trafił też trzecią bramkę w rewanżu, dzięki czemu mecz skończył się zwycięstwem 3:1. W mgnieniu oka przekształcił się ze zmiennika w zawodnika pierwszego składu.

Dwa El Clásico i dwie bramki, przy tym ani jednego faulu. Jakby sunął, czy pędził przez darń. Doskonale wybierał moment na wykonanie odbiorów, w obu meczach półfinałowych wykonał ich trzydzieści. Świetnie radził sobie też, gdy miał przy sobie futbolówkę, prawie osiemdziesiąt procent jego podań była udana, wykonywał je szybko i efektywnie. W ostatni weekend, abstrahując od sytuacji, po której padła bramka, Barcelona stworzyła sobie tylko jedną okazję, kiedy Messi podawał Villi. Zanim napastnik zdołał pociągnąć a spust, Varane był już przy nim, aby go zablokować – szybki i nienagannie punktualny.

Przy swoich 191 centymetrach wzrostu jest silny, ale nie ma ostentacji w tym, jak wykorzystuje warunki fizyczne. Zamiast tego gra inteligentnie. Nie wdaje się w kłótnie na boisku, nie leje krwi ani nie grzmi, nie manifestuje też niczego poza boiskiem. Jeden z byłych kolegów z francuskich boisk widziałby w nim mnicha, inny z Madrytu mówi, że: „Nie jest specjalnie rozmowny”. Pepe zaś mówi, że jest „niezwykle pokorny”. Po jednym z Klasyków Karanka określił go jako „wrażliwego”. Te wartości pomogły. Wydaje się, że presja go nie dotyka, lub przynajmniej on jej nie uzewnętrznia.

Ogólnie Varane rozegrał trzydzieści sześć spotkań dla Realu, z czego przegrano tylko trzy – w Dortmundzie w Lidze Mistrzów, w Vigo w pucharze i w Granadzie w Lidze, kiedy Cristiano strzelił też bramkę samobójczą.

„Dwudziestoletni weteran”, tak zdefiniował go jeden z komentatorów. „Od samego początku treningów mogłeś zobaczyć, że ma naturalne atrybuty: szybkość, ustawianie się, siłę i coś, czego ludzie jeszcze nie zobaczyli – bardzo mocny strzał z obu nóg. Jednak fakt, że osiągnął ten poziom tak szybko, wszystkich nas zdziwił”, mówi Arbeloa.

„Czerpie korzyści z trenowania z najlepszymi stoperami przez ostatnie dwa i pół roku, ale każdy chwali fakt, że jest spokojny i inteligentny, co jest jedną z jego tajemnic. Szybko nauczył się hiszpańskiego i to pozwoliło mu na szybszą integrację niż tym, którzy dłużej uczyli się języka. Raphaël pokazuje dojrzałość większą, niż wskazywałby na to jego wiek”.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!