Wrócił Karim Benzema. W te zimne i posępne wieczory, kiedy koty raczej nie wychylają się z domu, Francuz się nie schował i prowadził drużynę do remontady. Tuż po niej Mourinho go zmienił. Portugalczyk podziękował mu za występ, co pokazuje, że był zadowolony ze swojego zawodnika. Karim spotkanie rozpoczął od trafienia po asyście Callejóna. Atakujący przerwał w ten sposób serię czterech meczów bez gola i wyrównał wynik bramkowy Higuaína z tego sezonu - obaj napastnicy mają po 8 trafień (z tego Benzema 3 w Lidze). To był dla Benzemy 75. gol w barwach Królewskich.
Jeszcze przed przerwą Benzema błysnął po raz kolejny. Im więcej talentu, tym większy uśmiech piłki. "9" Królewskich połączyła więc siły z Özilem. Benzema włączył się do akcji Niemca kapitalnym zagraniem piętą, które pozwoliło pomocnikowi zdobyć wyrównującą bramkę. To była jego 11. asysta w sezonie, piąta w Lidze. Karim jest w tej klasyfikacji bezdyskusyjnym liderem zespołu - kolejni Özil i Di María mają po pięć ostatnich podań. Francuz strzela i asystuje, a wyniki mogłyby być jeszcze lepsze, gdyby nie sędziowie. Benzema to dużo więcej niż zwykła "9". Napastnik swoją ciężką pracę w meczu z Valladolidem podsumował sprowokowaniem faulu, którego na gola zamienił Özil. Za to dziękował mu Mourinho. To był dobry wieczór kota.
Kot poluje, asystuje i walczy
8. gol i 11. asysta Benzemy
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.