Przed tobą trzecie derby. Tym razem Estudiantes znajduje się w strefie awansu do Copa del Rey.
Dla nas będzie to mecz trudniejszy niż przed rokiem, ponieważ rywale mają za sobą dobrą passę i grają na bardzo wysokim poziomie. Uważam, że będą to bardzo atrakcyjne derby.
Nie żałowałeś przeciwników w poprzednich starciach. Szesnaście punktów w jednym, dwadzieścia pięć w drugim...
Pamiętam szczególnie drugie spotkanie, bowiem opuściłem szpital trzy dni wcześniej (w kwietniu Jaycee leczył zapalenie trzustki – dop. red.) i zaliczyłem udany występ, z dobrą skutecznością rzutów.
Dziś zmierzysz się z Carlem Englishem, którego zastąpiłeś w Gran Canarii. Wypowiada się o tobie pochlebnie. Co ty o nim sądzisz?
To wspaniały punktujący, co zaprezentował już w Gran Canarii i Joventucie, przed odniesieniem kontuzji. W jednym ze spotkań zdobył trzydzieści dziewięć punktów. Zdajemy sobie sprawę, że będzie chciał dużo rzucać, lecz nie możemy koncentrować się wyłącznie na nim. Kirksay jest bardzo dobry, podobnie Kurić, o którym nikt nie mówi. Granger również jest trudny do obrony, Gabriel mocno uprzykrza ataki drużynom przeciwnym. Estu jest w tym roku drużyną kompletną.
Kłopoty ze zdrowiem Rudy'ego zrzuciły na ciebie większą odpowiedzialność.
Przeciwko Cantú byłem wyraźniejszą postacią, ale nie wiem, czy i w tym spotkaniu się uda. Postaram się zanotować najlepszy występ w ofensywie i defensywie.
Zadowala cię mniejsza rola w Madrycie?
W tej drużynie jest sporo utalentowanych zawodników, zdolnych do punktowania. Musisz tu myśleć bardziej o drużynie, nie o statystykach indywidualnych. Jeżeli wygrywamy, wszyscy jesteśmy zadowoleni, włączając kibiców.
Carroll: Myślę o drużynie, nie statystykach
Amerykanin o sprawach bieżących
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się