Najgorszy start Realu Madryt w Lidze w ostatnich latach zbiegł się z najlepszym rozpoczęciem sezonu przez defensywę. Futbol ma swoje kaprysy, które czasami uciekają rozumowi i statystyce. Casillas w pierwszych czternastu ligowych kolejkach wyciągał piłkę z siatki tylko 10 razy i prowadzi w klasyfikacji Trofeo Zamory razem z Caballero.
Tak dobrego wyniku Królewscy nie zanotowali od sezonu 2004/05, kiedy w czternastu ligowych meczach stracili tylko 9 bramek. Co ciekawe, drużyna też wtedy przechodziła przez kryzys. Na początku sezonu zrezygnował Camacho, którego zastąpił Remón. Rok temu Real osiągnął podobny wynik, ale był liderem - różnicę stworzyły bramki strzelone.
10 straconych bramek nie przełożyło się na większą ilość punktów, ale potwierdziło za to siłę pary Ramos-Pepe. Z tymi graczami ustawionymi na pozycjach stoperów drużyna nie tylko traci mniej bramek, ale zwyczajnie prezentuje się lepiej jako zespół. Ekipa świetnie gra na Bernabéu, gdzie w siedmiu meczach straciła tylko 3 gole i 2 punkty. Gorzej jest na wyjazdach - w siedmiu spotkaniach Królewscy zanotowali jedynie 3 wygrane i remis przy bilansie bramkowym 12-7.
Solidna obrona w Lidze
Dobre wyniki defensywy
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się