REKLAMA
REKLAMA

ĄFeliz cumpleańos Michael

Trzydzieste urodziny Essiena
REKLAMA
REKLAMA

Michael Essien, niestrudzony pomocnik box - to - box - biegający od jednego pola karnego do drugiego - urodził się w mieście Akra, ghańskiej stolicy państwa, 3 grudnia 1982 roku. A wychował tuż obok, w miasteczku Ewutu Bwajiase. Od dzieciństwa cieszył się sportowymi talentami, i do futbolu, i tenisa stołowego, i siatkówki. Jego pierwszym poważnym piłkarskim klubem było Liberty Professionals. Po przenosinach na Stary Kontynent trafił do francuskiego SC Bastia, zgodnie z wolą matki.

W Francji stopniowo budował markę solidnego, nieustraszonego i przebojowego zawodnika zaczynając europejską od pozycji obrońcy. Zadebiutował 30 września 2000 roku. W tamtym sezonie zagrał dla [I Lioni di Furiani trzynaście razy. W następnym był już podstawowym zawodnikiem drużyny z 24 meczami na koncie, pięcioma bramkami i, przegranym wprawdzie, finalistą Pucharu Francji.

Po trzech sezonach w Bastii trafił do PSG, lecz rozwiązał kontrakt wybierając jednak Lyon. Tam w ciągu dwóch lat wystąpił 92 razy, strzelił 13 goli, został dwukrotnym Mistrzem Francji, a także Najlepszym Piłkarzem Ligi. To w Lyonie rozbłysła gwiazda ghańskiego zawodnika.

Rok 2005 przyniósł transfer na Wyspy Brytyjskie, do londyńskiej Chelsea. Kosztował 24,4 miliona funtów, został najdroższym piłkarzem The Blues w historii i najdroższym Afrykańczykiem. Negocjacje trwały cztery miesiące, a upór Anglików tłumaczył ówczesny trener drużyny ze Stamford Bridge, José Mourinho - „Chciałem go pozyskać, ponieważ szukałem gracza, który załatałby lukę w bardzo silnym zespole na każdej pozycji. Jest młody, bardzo ambitny, jest takim piłkarzem, jakiego chcieliśmy mieć.”

Piłkarza i trenera szybko połączyły bardzo bliskie stosunki. Mourinho do dziś powtarza, że Essien, pseudonim "Bawół" oraz "Pociąg", to najlepszy taktycznie zawodnik, z jakim przyszło mu pracować, rozumiejący się z nim bez słów, zawsze gotowy do największych poświęceń, niesamowicie zdyscyplinowany i silny. Cóż, jeżeli za idoli miało się Roya Keana i Patricka Vieirę, nie może być inaczej.

W Chelsea Essien został dwukrotnym Mistrzem Anglii, czterokrotnym zdobywcą tamtejszych Pucharów - Anglii i Ligi, a w ubiegłym sezonie wywalczył upragniony Puchar Europy za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Został wybrany na Najlepszego Zawodnika zespołu w sezonie 2006/07 oraz autora Najładniejszej Bramki Sezonu (dwukrotnie). 161 meczów i 16 goli złożyły się na siedem sezonów występów wszechstronnego w barwach londyńczyków.

Nie omijały go urazy - dwukrotnie kostki, raz łydki i nadgarstka - chociaż kilka dni po tym ostatnim grał już w meczu ligowym - to tylko te drobniejsze. We wrześniu 2008 roku na pięć miesięcy wykluczyło Essiena z gry zerwanie wiązadła krzyżowego. Trzy lata później historia zatacza koło - znów wiązadło, znów w tym samym kolanie. Ghańczyk wraca do gry na początku 2012 roku. W międzyczasie pojawia się zainteresowanie ze strony Realu Madryt i Barcelony. 31 sierpnia trafia do stolicy Hiszpanii na zasadzie rocznego, bezpłatnego wypożyczenia.

W reprezentacji Ghany Essien wystąpił 52 razy, strzelił dla niej 9 goli. Najlepiej wspomina Mundial w Niemczech w 2006 roku, gdzie Ghana przegrała z Brazylią w 1/8 finału. Essien to także wicemistrz Świata do lat 20 i brązowy medalista do lat 17. W Pucharze Narodów Afryki 2008 zajął z reprezentacją 3. miejsce, zdobył dwie bramki i został wybrany do "jedenastki" Mistrzostw Afryki.

Składamy tradycyjne "Wszystkiego Co Najlepsze" i zdrowia, zdrowia przede wszystkim!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA