Sędzia Gil Manzano i jego asystenci z pewnością nie popisali się prowadząc spotkanie Betisu z Realem Madryt. Zdecydowanie największym błędem było przerwanie prawidłowej akcji Królewskich. Powód? Rzekoma pozycja spalona Benzemy. Powyższy obrazek rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Hiszpańscy dziennikarze wzięli pod lupę jeszcze kilka sytuacji z tego spotkanie. W 36. minucie arbiter nie uznał gola, chociaż w tym przypadku jego decyzja wydaje się być słuszna.

Dalej, na 10. minut przed końcem meczu Agra uderza Coentrão. Trudno tutaj się dopatrzyć celowości, podobnie jak we wcześniejszym starciu Pepego z Agrą.

Ostatnia sytuacja to doliczony czas gry i ręka Nosy. Co do samego zagrania, wątpliwości nie ma, ale czy w takich akcjach zwykle gwiżdże się rzuty karne?
Kontrowersyjne sędziowanie
Benzema nie był na spalonym
REKLAMA
Komentarze (109)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się