- Musimy przetrawić tę porażkę. To był bardzo wymagający mecz, Betis postawił się nam ogromną pracą, a my nie odnaleźliśmy potrzebnego szczęścia. Jakby tego było mało, to strzeliliśmy całkowicie prawidłowego gola, który został anulowany i który mógł spokojnie zmienić przebieg meczu. Mówiono mi także o ręce, takie rzeczy nam nie pomogły. Na pewno wpłynęła na nas także gra w środę w Lidze Mistrzów - powiedział po spotkaniu dyrektor Pardeza. - Zostało dużo kolejek do końca, wiele meczów i naszym obowiązkiem jest dalsza walka. Nie poddamy się, bo w swojej historii nigdy czegoś takiego nie zrobiliśmy. 11 punktów? Barcelona ciągle musi wygrać.
Pardeza: Nie poddamy się
Wypowiedzi dyrektora
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się