REKLAMA
REKLAMA

Xabi sam zdecyduje o długości swojej umowy

Artykuł ABC
REKLAMA
REKLAMA

W futbolu przepełnionym rywalizacją i egoizmem Xabi Alonso jest przykładem świata przeciwnego. W sporcie, który stał się spektaklem nasyconym ambicją i gdzie prosi się o podwyżki po każdym sezonie, Alonso stanowi odstępstwo do reguły. Wypełnia warunki, które podpisał. Coś dziwnego! To zawodnik, który nie robi hałasu. Wie, czego chce i ściga to bez rozgłosu. Mówi sprawiedliwie i kiedy musi to zrobić. Grał pięć lat w Liverpoolu, a kiedy zdecydował się odejść do Realu, maksymalnie na to naciskał.

Podpisał umowę na 5 lat i skupił się na pokazaniu w Hiszpanii postawy, którą prezentował w Anglii. Nigdy nie próbował zwiększyć swojego wynagrodzenia poprzez przecieki do prasy czy okazywanie humorów. Nie naciskał także na przedłużenie umowy, która wygasa w 2014 roku. To przykład profesjonalisty. Dyrygent Królewskich. Jedyny lider drużyny, który ciągle nie przedłużył kontraktu. Ma 30 lat i odczuwa spokój, a Real Madryt umie doceniać takich graczy. Bez pośpiechu, na spokojnie, działacze porozmawiają z pomocnikiem w najbliższej przyszłości, żeby dowiedzieć się, do kiedy chce grać w Realu.

Klub podkreśla jedno - uczciwość Baska. Sam Alonso ma zdecydować ile jeszcze jest w stanie grać na poziomie Realu. "Wciąż ma dwa lata kontraktu i nie ma z nim żadnego problemu. To człowiek bardzo kochany w tym domu, wielki zawodnik i jego kontrakt zostanie przedłużony na tyle, na ile on będzie chciał. Zdecydujemy o tym wspólnie", mówi anonimowo jeden z dyrektorów.

Arbeloa, Albiol i Pepe już podpisali umowy do 2016 roku, Di María nawet do 2018, Ramos do 2017. Higuaín dostał podwyżkę do 4,5 miliona euro z kontraktem do 2015 roku. Do tego momentu umowy mają też Cristiano, Benzema, Khedira, Marcelo i Kaká. Modrić, Casillas i Coentrão podpisywali porozumienia do roku 2017, a Callejón i Özil do 2016.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (44)

REKLAMA