Jorge Valdano, były dyrektor generalny Realu Madryt, jako kolejny zabrał głos w sprawie incydentów z końcówki finału Superpucharu Hiszpanii. – To, co się stało, nie wyjdzie na dobre ani Realowi Madryt, ani Mourinho. Jestem przekonany, że nikt nie czuje się dumny z tego powodu – mówił na falach chilijskiego radia ADN Deportes.
– Trener przybył do zespołu ze 109-letnią historią i logiczne jest to, że reprezentuje klub w godny sposób. Problem polega na tym, iż w ostatnim czasie napięcie między Barceloną a Realem Madryt jest tak wielkie, że ludzie nie radzą sobie z presją.
– Strajk? Znaleźliśmy się w trudnym położeniu. Trzeba mieć na uwadze, że na ten tydzień zaplanowano w Hiszpanii początek ligi, jednak jesteśmy o krok od pierwszego od 1984 roku strajku piłkarzy. W niedzielę nie zobaczymy futbolu, ponieważ wiele drużyn ma trudne do spłacenia długi wobec graczy. W piłce nożnej nadal nie funkcjonuje prosta zasada zakładająca wydawanie mniej niż się zarabia. Patrząc na to z tej perspektywy, wydaje mi się właściwe, że ktoś to zatrzyma, bo inaczej dojdziemy do punktu, z którego nie będzie odwrotu – zakończył.
Valdano: Ludzie nie radzą sobie z presją
Argentyńczyk o sprawach bieżących
REKLAMA
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się