Menu
El Jarek / as.com, marca.com

Drużyna przyjęta przez burmistrza i prezydenta Wspólnoty

Madryt dziękuje za Puchar Króla

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Dyrekcja, sztab szkoleniowy i piłkarze Realu Madryt zostali przyjęci w madryckim ratuszu przez burmistrza miasta, Alberto Ruiz-Gallardóna z okazji zdobycia Pucharu Króla. Hiszpan wręczył każdemu z zawodników pamiątkowe patery, z kolei prezes Florentino Pérez podarował gospodarzowi replikę Pucharu Króla. Hiszpańskie media najbardziej jednak skupiły się na Mourinho i Valdano, którzy siedzieli oddzieleni o 6 krzesełek. Jako pierwszy na uroczystości głos zabrał sternik Królewskich.

- Nasz klub od czasów Santiago Bernabéu ma uniwersalne powołanie. Wierzymy, że dla dobra futbolu nie powinno być granic. Real Madryt nie należy do nikogo, należy do swoich socios i kibiców, niezależnie od ich miejsca zamieszkania. Jesteśmy świadomi, że Madryt jest naszym punktem wyjścia. To jeden z niezaprzeczalnych znaków naszego klubu. Wielu ludzi, którzy dają siłę drużynie, to madrytczycy. Nie bylibyśmy tacy sami bez nich, stojących obok nas w trudnych momentach. Chcemy podziękować za wsparcie tak wielu kibiców z Madrytu reprezentowanych przez burmistrza, którzy towarzyszyli nam na finale w Walencji. Zdobyliśmy Puchar Króla po wielu latach. To był rodzaj obsesji, ale zawsze aspirujemy do wszystkiego, więc już przygotowujemy się do następnego sezonu, ponieważ w następnym roku znowu chcemy świętować tytuły. Tutaj, w Madrycie, z którego pochodzimy i który jest naszym przeznaczeniem - powiedział Florentino.

Następnie przemówił Alberto Ruiz Gallardón. - Drogi Mou, drogi Ikerze - rozpoczął przemówienie burmistrz. - Plac Cibeles jest już bardziej wasz niż nasz. A dowodem na to jest fakt, że to nie Sergio Ramos upuścił Puchar, on wyskoczył sam, widząc tak wielu fanów. Nic nie reprezentuje Madrytu lepiej od Realu Madryt i jest to odpowiedzialność, która niesie ze sobą dumę. Ja nie jestem wielkim fanem futbolu, ale byłem w Amsterdamie, Paryżu i Glasgow [Real wygrywał tam swoje trzy ostatnie Puchary Europy] i zawsze będę z wami. Puchar Króla to wielki sukces. Nic nie może zabrać wam dumy z wygrania go. Trenerze, wiem, jak trudne jest to, co musisz robić i jestem bardzo dumny z tego, co realizujesz. Mistrzowie, jako cała drużyna jesteście przykładem dla młodzieży. Jestem pewny, że za rok przyjmę was tutaj trzykrotnie.

Po tym wystąpieniu piłkarze ponownie cieszyli się z kibicami z Pucharu Króla na Cibeles. Do zgromadzonych fanów przemawiali kapitanowie. - Wasze wsparcie sprawia, że mamy chęci większe niż kiedykolwiek, by wrócić tutaj z kolejnymi tytułami. Mamy nadzieję, że spotkamy się tutaj w następnym roku kilka razy, jestem pewny, że z tą drużyną to się nam uda - powiedział Casillas. Asystenci wypchnęli do mikrofonu również niechętnego Mourinho, który krótko wszystkim podziękował. Marcelo był wdzięczny za przybycie, a Sergio Ramos podsumował wszystko słowami: "To tytuł, z którego trzeba się cieszyć. Chociaż wydaje się mały, to jest ważny dla klubu. Mamy nadzieję, że sukcesów będzie jeszcze więcej".

Następnie drużyna udała się na plac Puerta del Sol, by spotkać się z panią prezydent Wspólnoty Madrytu, Esperanzą Aguirre. Po wymianie pamiątkowych upominków głos ponownie zabrał prezes Realu Madryt. - Poświęcenie, ofiarność i talent tych piłkarzy i sztabu szkoleniowego pozwala nam tutaj celebrować kolejny tytuł. Jesteśmy świadomi tego, jak trudno było go zdobyć. Ta drużyna należy do setek milionów kibiców. Gdziekolwiek się udajemy jako Real Madryt, mamy obowiązek reprezentowania Wspólnoty. Nasze sukcesy to także sukcesy Wspólnoty Madrytu. Będzie dawali z siebie wszystko co najlepsze, by uszczęśliwiać kibiców. Ten Puchar to Puchar wszystkich madrytczyków.

- Chcę podziękować za wyjątkowy sezon, za waszą radosną grę, a przede wszystkim za wasze poświęcenie, za to jak pociliście swoje koszulki w walce i za mecz w Walencji, który był cudowny. Stanęliście na wysokości klubu, którym jesteście, na wysokości najlepszej drużyny w historii futbolu. Gratuluję wam za rozsławianie Madrytu na całym świecie. Z całego serca gratuluję wam Pucharu Króla. To ogromna radość móc was tutaj ponownie przyjmować. Puchar Króla to najstarsze rozgrywki, mają ponad 100 lat i ten kto go wygrywa, może nosić miano mistrza Hiszpanii. Możecie wygrać wszystko. To pierwszy tytuł wynikający z waszego entuzjazmu i wiary. Dziękuję piłkarzom, szczególnie wielkiemu kapitanowi Ikerowi, waszemu trenerowi, którego podziwiam, José Moruniho, Aitorowi Karance za to, że świetnie sobie radzi w ostatnich tygodniach jako drugi szkoleniowiec i wszystkim tym, którzy sprawiają, że Real Madryt działa jak zegarek. Również prezesowi, Florentino, perfekcyjnemu dżentelmenowi, oraz honorowemu prezesowi, Di Stéfano, który nie mógł być tutaj z nami. Życzę wam, żebyście dalej zdobywali trofea i przywozili je na Puerta del Sol - dodała Esperanza Aguirre.

Po tych słowach ekipa ponownie wyszła do fanów. - Dziękujemy za to, że tutaj jesteście. Chcielibyśmy powiedzieć, że duża część tego pucharu jest wasza. Obiecujemy, że będziemy tutaj za rok z kolejnymi trofeami. Następny rok przyniesie nowe trofea - zapewnił Casillas. Na koniec Sergio Ramos ponownie podziękował kibicom i zakończył wszystko w żartobliwych słowach. - Bądźcie spokojni, trzymam puchar mocno, nie upuszczę go tym razem.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!