REKLAMA
REKLAMA

Marca potwierdza zainteresowanie Fàbregasem

Na stole 60 mln euro
REKLAMA
REKLAMA

Dziennik Marca poinformował, że Real Madryt - zgodnie z wczorajszymi doniesieniami katalońskiego Sportu - rzeczywiście przygotował 60 milionów euro na zakup Cesca Fàbregasa. 23-letni kapitan Arsenalu to numer jeden na letniej liście życzeń Królewskich. Florentino szykuje się do kolejnego podbicia rynku transferowego i zakontraktowania mistrza świata.

Podobno Real pracuje nad tą operacją od kilku miesięcy i już pokonał kilka przeszkód. Po pierwsze, Królewscy wiedzą, że Cesc ma zapewnienie od Arsenalu, że będzie mógł w czerwcu opuścić klub bez problemów. Po drugie, co jest być może trochę zaskakujące, Los Blancos uzyskali zgodę samego piłkarza na rozmowy z Anglikami. Wiadomo, że bez zainteresowania Cesca ofertą cały wysiłek szedłby na marne. Teraz pozostało tylko dogadać się z Kanonierami, przygotowując satysfakcjonującą ofertę. 60 milionów euro, które Real chce wyłożyć na stół, znacząco przewyższają możliwości Barcelony, bo aż o 15 milionów. Według Marki, z gry szybko odpadają petrodolary Romana Abramowicza, ponieważ Cesc jasno określił, że nigdy nie zagra w innym angielskim klubie niż Arsenal.

To sprawia, że walka ma rozegrać się jedynie między Realem i Barceloną. Dwaj odwieczni rywale są bardzo chętni, by zatrudnić najlepszego dostępnego środkowego pomocnika na rynku. Poprzedniego lata Królewscy wygrali bitwę o Özila i teraz chcą zadać Blaugranie kolejny cios. Nawet pomimo wiarygodnych wiadomości o przywiązaniu piłkarza do Barcelony, na Bernabéu wierzą, że mają wielkie szanse na ten transfer. Po pierwsze, ponieważ sam piłkarz nigdy nie zamknął sobie drogi do Realu, a po drugie, Cesc podobno jest trochę dotknięty tym, że w ostatnich okienkach Barcelona tak naprawdę nigdy nie postawiła na jego sprowadzenie w 100%. A Real Madryt zrobi to bez wahania.

W ostatnich tygodniach wszystko nabrało tempa. Zarząd Królewskich jednogłośnie przegłosował rozpoczęcie rozmów z Arsenalem. Co więcej, agentem Hiszpana jest Darren Dein, który reprezentuje również interesy Emmanuela Adebayora. To pozwoliło klubowi podpytać dokładniej o sytuację Hiszpana. Jednak Królewscy mają po swojej stronie jeszcze jeden niezwykle cenny atut. Chodzi o Karima Benzemę. Francuz to jedna ze słabości Wengera, który chciał go sprowadzić do Londynu długo przed transferem do Madrytu. Wygląda na to, że napastnik Królewskich może być kluczową częścią negocjacji.

A jeśli wszystko się uda? Królewscy widzą w Fàbregasie rozwiązanie wszystkich problemów ze środkiem pola, gdzie jest nadmiar graczy siłowych, a brak organizatorów gry. Drużyna jest obecnie wręcz uzależniona od Xabiego Alonso. Cesc zdecydowanie z tym skończy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (157)

REKLAMA