Działacze Realu Madryt postanowili, że w najbliższych dniach odwołają się od czerwonej kartki Cristiano Ronaldo, który we wczorajszym spotkaniu z Málagą został wyrzucony z boiska za uderzenie w twarz zawodnika gości - Patricka Mtiligi. Po zapoznaniu się z pomeczowym aktem sporządzonym przez arbitra Péreza Lasę, klub z satysfakcją stwierdził, że nie ma w nim mowy o jakiejkolwiek agresji. W takim przypadku pauzuje się zazwyczaj od jednej do trzech kolejek. Real Madryt zamierza jednak podkreślić, że Portugalczyk nie kierował się agresją i tego typu zagrania nie zdarzają mu się zbyt często. Klub zasłoni się także przed incydentem z meczu z Almeríą, przypominając, że Cristiano wyleciał wtedy za dwie żółte, a nie bezpośrednią czerwoną kartkę.
Po meczu Cristiano Ronaldo udał się do szatni ekipy Málagi, aby zapoznać się ze stanem zdrowia Mtiligi, przeprosić go i wytłumaczyć, że nie chciał wyrządzić mu krzywdy. Następnie Portugalczyk publicznie wszystkich przeprosił, dodając jednak, że nie zrobił tego celowo i nie zasłużył na czerwoną kartkę. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że w akcie nie pojawia się słowo "agresja", gdyż w takich przypadkach sankcja wynosi od czerech do nawet dwunastu kolejek. Zebranie Komitetu Rozgrywek ma miejsce już jutro, ale nic nie wskazuje na to, aby Cristiano mógł zagrać w sobotę na Riazor. Real Madryt walczy po prostu o jak najniższy wymiar kary.
Real Madryt odwoła się od kartki Cristiano
Portugalczyk może pauzować tylko jeden mecz
REKLAMA
Komentarze (168)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się