Do końca okienka transferowego pozostaje jeszcze sporo czasu, a skład Realu Madryt praktycznie skompletowany. Musi jeszcze odejść paru piłkarzy, ale to wydaje się kwestią czasu. Najnowszy i zarazem ostatni - jeśli wierzyć prezesowi - nabytek Królewskich w tym sezonie, jeszcze nie zaprezentowany oficjalnie (bo i czasu nie ma zbyt wiele; terminarz napięty), dołączył już do zespołu i, co najważniejsze, poleciał także do Kanady. Xabi Alonso to dla bardzo wielu zawodnik w nowym projekcie Florentino Pereza kluczowy.
Wizyta Realu Madryt w Ameryce Północnej będzie krótka i może niekoniecznie zorganizowana ze względów sportowych, ale na pewno przydatna. Nareszcie do składu dołączyli wczasowicze. A to znaczy, że w najbliższych meczach będą mogli wystąpić Iker Casillas, Raúl Albiol i Kaká, bowiem Sergio Ramos jednak do Ameryki nie poleciał; przyczyną był lekki uraz. Być może już w najbliższym spotkaniu pierwsza jedenastka zbliżona będzie do tej, jaka prawdopodobnie (jeśli nic, broń Boże, złego się nie stanie) wybiegnie w inauguracyjnym meczy Primera División z Deportivo. W każdym razie, w tym momencie Manuel Pellegrini ma do dyspozycji więcej wariantów.
A na początek czeka nas pojedynek z kanadyjskim Toronto FC, który założony został (co bardziej gorliwi kibice zdążyli już pewnie sprawdzić) w roku... 2006! Pewien nie jestem, ręki uciąć bym sobie nie dał, ale wątpię, aby w swojej ponad stuletniej historii Real Madryt mierzył się kiedykolwiek z tak młodym zespołem. Młodzian, występujący w Major Soccer League, zaczął od wybudowania stadionu na dwadzieścia tysięcy miejsc. Wiele polskich, o ile starszych, zespołów marzy choćby o takim stadionie do dziś. Szkoleniowcem TFC jest Mo Johnston, były gracz m.in. Celtic Glasgow i Rangers FC. W kadrze występują nie tylko reprezentanci Kanady czy USA, choć ich jest oczywiście najwięcej.
To kolejny mecz towarzyski, więc nie wynik jest tu najważniejszy. Piłkarze mają niecały miesiąc, aby się zgrać i powoli łapać rytm w pełnym składzie.
Dla rozwiania wątpliwości, które pojawiają się od kilku dni: mecz rozpocznie się w piątek o godzinie 19:30 czasu kanadyjskiego, czyli o 1:30 w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego.
Przed meczem z Toronto FC
Sobota, godzina 1.30
REKLAMA
Komentarze (437)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się