Stoper Realu Madryt, Pepe, postanowił jak najszybciej wypowiedzieć się o zajściu z ostatnich minut wczorajszego meczu, po którym został wyrzucony z boiska za to, że w brutalny sposób potraktował leżącego na ziemi zawodnika Getafe CF. "Przepraszam. Przepraszam wszystkich kibiców futbolu. Ale ludzie chyba wiedzą, że nie jestem tego typu zawodnikiem. Jeszcze raz przepraszam, a zwłaszcza Casquero. Przepraszam także jego rodzinę oraz naszych kibiców. To nie było dobre zachowanie", wyznał skruszony Portugalczyk.
- Nie da się wytłumaczyć mojego zachowania. Najpierw powinien być rzut karny po faulu na Higuaínie. Jednak następnie Casquero znalazł się sam w polu karnym, gdyż zbyt późno wróciłem. Czułem się bezradny i go sfaulowałem. Ale później wszystko działo się tak szybko... Straciłem głowę - kontynuował Pepe, który przyznał następnie, że spodziewa się kary. "Nie wiem, co się teraz ze mną stanie. Nie jestem brutalnym piłkarzem. W tym roku ujrzałem naprawdę mało kartek i mam nadzieję, że zostanie to wzięte pod uwagę. Ale nie chcę się tłumaczyć, gdyż wiem, że postąpiłem bardzo źle. Spodziewam się kary. Nie wiem, co się ze mną stało. Nie potrafię tego wyjaśnić", zakończył.
Pepe: Przepraszam
Skruszony Portugalczyk na temat swojego zachowania
REKLAMA
Komentarze (137)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się