Na to spotkanie czekali kibice na całym świecie od kilku miesięcy. Zagadką był wynik spotkania, głównie dzięki postawie Realu, który zawodził na całej linii w tym sezonie w Primera Division. Niespodzianką mogło być, ale nie musiało pozostawienie Ivana Helguery na ławce rezerwowych. Nie musiało gdyż Hiszpan wrócił dopiero po kontuzji i nie jest w formie. Zabrakło także Roberto Carlosa, który nie usiadł nawet na ławce rezerwowych. Brazylijczyk nie doszedł jeszcze do siebie po kontuzji kolana i musi odpoczywać. Królewscy od początku starali się atakować, ale obie drużyny starały utrudniać sobie życie faulując się nawzajem. Na lewej stronie boiska świetne rajdy prowadził McManaman. I właśnie po jednej z takich "szarż" w 24 minucie świetną akcje rozegrali wraz z Anglikiem Zidane i Raul. Na bramkę uderzył Morientes i Real prowadził 1 : 0! Królewscy cały czas atakowali, a Katalończycy starali się wyrównać strzałami z rzutów wolnych. Jednak w 90 minucie to Real zdobył drugą bramkę, a konkretnie Luis Figo. Zatem ostatecznie Real pokonał FC Barcelonę 2 : 0!
Real Madryt - FC Barcelona 2 : 0
Na to spotkanie czekali kibice na całym świecie od kilku...
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się