REKLAMA
REKLAMA

Deschamps: Występ Mbappé w kadrze? Zobaczymy, co wydarzy się w weekend

Selekcjoner Francji odpowiedział na pytania mediów po ogłoszeniu kadry na marcowe zgrupowanie, na które powołał Eduardo Camavinga, Auréliena Tchouaméniego i Kyliana Mbappé. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Didiera Deschampsa z tej konferencji prasowej.
REKLAMA
REKLAMA
Deschamps: Występ Mbappé w kadrze? Zobaczymy, co wydarzy się w weekend
Didier Deschamps i Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)
REKLAMA
REKLAMA

– To zgrupowanie jest ważniejsze pod względem budowania atmosfery niż aspektów sportowych? Zawsze otrzymujemy odpowiedzi podczas każdego zgrupowania, nawet jeśli zawodnicy, którzy są dziś powołani, dają nam już pewne wskazówki, bo byli już z nami i poznaliśmy ich od strony ludzkiej. Nie ukrywam, że pod względem sportowym tak, to zgrupowanie nie jest idealne, już choćby przez sam fakt, że gramy w czwartek i w niedzielę z zawodnikami, którzy właśnie zagrali o awans w Lidze Mistrzów. W ten weekend też są ważne mecze. Potem, po tym zgrupowaniu, będą ćwierćfinały Ligi Mistrzów, a następnie wchodzimy w decydującą fazę walki o tytuły krajowe i krajowe puchary. Ale mamy te dwa mecze. Jeśli chodzi o jednostki treningowe, będą one bardzo ograniczone i tak jest zresztą coraz częściej. Zrobimy więc wszystko razem ze sztabem, żeby skupić się na tym, co najważniejsze, ale samo zmierzenie się już z Brazylią i Kolumbią, czyli z dwoma rywalami wysokiego poziomu, da nam dodatkowe odpowiedzi. Rozumiem, że po tym zgrupowaniu, statystycznie i siłą rzeczy wielu z tych, którzy są dziś tutaj, będzie z nami także w maju. Mimo to nie wyciągajmy zbyt pochopnych wniosków, tylko pozostańmy przy pewnej logice, wiedząc z doświadczenia, że w ciągu dwóch miesięcy również może się wiele wydarzyć. Mam nadzieję, że nie wydarzy się nic negatywnego, jeśli chodzi o kontuzje zawodników. Ostatni uraz Barcoli nie jest nieodwracalny, biorąc pod uwagę termin, który mu wyznaczono. W przypadku Julesa Koundé również nie. Natomiast po tym zgrupowaniu, jeśli pojawią się kontuzje, czego oczywiście nie życzę, czy to w kwietniu, czy w maju, może się to skomplikować w kontekście listy na czerwiec. Przy tym zasłużyliśmy też na to zgrupowanie, bo mamy już awans i nie musimy grać baraży, więc pod tym względem jest spokojniej. Z punktu widzenia sportowego to oczywiście nie jest idealne, ale dziś w sporcie są też inne elementy, które trzeba brać pod uwagę, a ja jako selekcjoner również muszę się do tego dostosować.

– Czy niepowołanie Mbappé było niemożliwe nawet przy jego problemach z kolanem? Nie ma rzeczy niemożliwych. Od momentu, kiedy został wdrożony odpowiedni protokół, który był przestrzegany, wszystko przebiegało zgodnie z harmonogramem. Pokazuje to też fakt, że był dostępny na drugi mecz z City, w którym wszedł na 25 minut, a przed nim jest ważny mecz w niedzielę z Atlético Madryt, w którym ma... Nie chcę wchodzić w rolę Arbeloi, ale powinien zagrać [uśmiech]. To pokazuje, że pod względem urazu protokół został wypełniony. Regularnie rozmawiałem z Kylianem. Nie było żadnego obowiązku powoływania go na ten wyjazd, nawet jeśli słyszałem opinie, że miałby być obecny tylko po to, żeby robić marketing. Owszem, Kylian to Kylian, ma ogromny wymiar i to jest część jego życia jako piłkarza. Ale z jego strony wszystko było jasne: chciał być z nami, ale jako zawodnik i dlatego jest obecny na te dwa mecze. Potem będę miał więcej czasu z nim i z innymi, ale bez wchodzenia w szczegóły. Przy tym oczywiście to wszystko będzie działo się przy dwóch meczach w trzy dni i zmianie strefy czasowej, do której trzeba będzie się przystosować. To wszystko skłoni mnie do tego, by dać zagrać możliwie jak największej liczbie zawodników w tych dwóch meczach. Czy obejmie to też Kyliana? To jest prawdopodobne. Po tym weekendzie i meczu z Atlético Madryt zobaczymy, co się wydarzy i jakie będą jego odczucia, a potem z nim porozmawiam.

– Ilu piłkarzy powołamy na mundial? Celem jest posiadanie trzech opcji na każdą pozycję. Jeśli ja i mój sztab uznamy, że damy radę z 23, 24, 25 lub 26 zawodnikami, to tylu powołamy. Nadal jestem otwarty na sugestie i nie mam wszystkich informacji. Kadra na mundial zostanie ogłoszona w telewizji TF1 wieczorem 13 maja. Nie chcę celowo zabierać mniejszej liczby graczy, ale też nawet przy powołaniu 26 piłkarzy jakaś grupa potencjalnych powołanych pozostanie poza listą. Nie chcę być inny od reszty selekcjonerów, ale też nie chcemy zabierać kogoś dla samego wyjazdu na turniej. Do tego przy 23-osobowej kadrze statystycznie 3 piłkarzy nie gra w ogóle, a przy 26 ta liczba przecież się nie zmniejsza. Są plusy i minusy. Trenujesz też 11 na 11. Nie widzę robienia treningów 12 na 12, bo wzięliśmy tylko zawodników. Trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników. Głównym celem jest posiadanie 3 opcji na każdej pozycji. Główne kryterium jest sportowe, ale patrzymy też na to, że każdy powołany będzie świetny, a przynajmniej kilku pewnie nie zagra, więc czynnik ludzki czy czynnik uniwersalności też będą mieć znaczenie.

– Sytuacja polityczna przed mundialem i możliwe zaproszenie do Białego Domu? Zacznę od końca. Nie, nie otrzymałem zaproszenia do Białego Domu. Zresztą to nie ja musiałbym je otrzymać. O takie rzeczy trzeba pytać prezesa i federację jako instytucję, ale nie, nie sądzę, by coś takiego miało miejsce. Jeśli chodzi o resztę, to tak, sytuacja geopolityczna jest dziś skomplikowana. Ale to nie znaczy, że jest to temat tabu, bo rozmawiamy o wszystkim: zawodnicy między sobą i my przy stole również. Potem jeśli pojawiają się pytania i zajmowanie stanowiska wobec wszystkich konfliktów, które dziś istnieją na świecie, każdy ma wolność, by na nie odpowiadać albo nie odpowiadać. Ale wszyscy jesteśmy ludźmi i jesteśmy obywatelami, więc stykamy się także z codziennym życiem. Funkcjonujemy w sportowej sferze, w świecie futbolu i oczywiście mamy być skoncentrowani na boisku, ale to nie przeszkadza nam dostrzegać tego, co dzieje się wokół nas. I może to mieć, czego nie życzę i mam nadzieję, że tak nie będzie, wpływ na organizację sportową. Dziś wszyscy znają sytuację. Jak się rozwinie albo kiedy się zakończy, ja nie mam odpowiedzi. Ale siłą rzeczy to wywołuje, nie powiem, że już teraz niepokój, ale na pewno nie tworzy klimatu spokoju. A biorąc pod uwagę to, czym jest reprezentacja Francji, oznacza to również większy obowiązek w zakresie bezpieczeństwa. Nie będziemy o tym myśleć w każdej sekundzie i każdej minucie, bo wtedy nie dałoby się normalnie żyć tym momentem. Ale nie możemy też całkowicie odciąć się od tego, co dziś dzieje się na świecie. I jako obywatele tak, czujemy się tym dotknięci.

– Brazylia a wspomnienia z 1998 roku? Rok 1998 to już dawno temu. Brazylia wciąż należy do największych reprezentacji na świecie, z wieloma triumfami w mistrzostwach świata. Nawet jeśli przegrała w 1998 roku, to w 2002 została mistrzem świata. Ma więc oczywiście wielu znakomitych piłkarzy, a także selekcjonera, którego dobrze znam, bo był też moim trenerem, co prawda krótko, ale był trenerem Juventusu Turyn przez sześć miesięcy. A potem miał swoją drogę i on także musi podejmować trudne decyzje, bo widziałem ogłoszoną listę 26 zawodników. Niektórych piłkarzy na niej nie ma, w tym też tych ważnych, ale może nie są w 100% gotowi, nie wiem, nie mam wszystkich danych. A dla mnie mecz Francji z Brazylią to zawsze szczególny moment. Wiem to też od moich zawodników, bo rozmawiałem z niektórymi z nich. Nie chcąc umniejszać znaczenia innych drużyn, ale mówią mi: ‘Trenerze, jeśli jedziemy na tournée i gramy z zespołami z drugiego czy trzeciego szeregu…’. A tutaj jednak jest Brazylia, więc to przemawia do wszystkich, bo to także ojczyzna futbolu. To piękny mecz. Jest też nasza historia, a 1998 rok był dla nas pozytywny. Inne przypadki już mniej. Ale to są dwie wielkie reprezentacje, z ogromnym wzajemnym szacunkiem. I oczywiście Brazylia należy do kandydatów do zdobycia tego światowego tytułu tego lata. Myślę więc, że będzie to bardzo piękna konfrontacja

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA