Przyszłość Daniela Parejo zadecyduje się najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu, a na najpoważniejszego rywala do transferu obok Getafe i Realu Valladolid wyrosło Deportivo La Coruńa. Pomocnik jest jeszcze w Czechach, gdzie dziś zagra ostatni mecz fazy grupowej Mistrzostw Europy U-19 przeciw Bułgarii. Hiszpania nie gra już o nic, ponieważ dwa poprzednie mecze przegrała i została wyeliminowana. Taki obrót spraw to niesamowity zawód dla samego Parejo (w 2007 roku był mistrzem), jednak z pewnością szybciej poznamy jego przyszłość.
Jutro piłkarz powróci do Madrytu i cieszyć się będzie trzema wolnymi dniami. Wtedy też dokładnie przestudiuje ze swoim agentem wszystkie możliwe opcje.
Parejo musi zadecydować, jaką koszulkę chciałby przywdziewać w pierwszej lidze, a na chwilę obecną najlepszą opcją wydaje się Depor. Na Riazor nie są pewni wyleczenia Valeróna, więc prezes Lendoiro regularnie wydzwania do Bahíi, agencji opiekującej się piłkarzem, by przekonać Daniego do gry w A Coruńii.
Parejo musi zadecydować
Dani ma w czym wybierać
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się