Menu
/ realmadrid.com

Heinze: Marzę o zwycięstwie w lidze

Konferencja prasowa z Argentyńczykiem

Od dłuższego czasu rozmawiamy o tym samym, ale czy po minionej kolejce liga jest bliżej?
Tak, ponieważ zdobywamy punkty i rozgrywamy bardzo dobre mecze. Dlatego też, jest bliżej.

Ty, który stoczyłeś więcej bitew niż sam Napoleon, co poradziłbyś Sergio Ramosowi?
Nie jestem od dawania Sergio porad. Mi również takie rzeczy się zdarzają, z tego co pamiętam, to jemu w tym sezonie dwa razy. Musisz nauczyć się spokoju, by nie otrzymywać tak dużo kartek. To normalne, gdy trafi się osoba z charakterem, a ja takich ludzi cenię, więc ich wspieram. Czasami się przesadza, ale on o tym wie. W piłce nożnej trzeba się uczyć.

Po usunięciu zawodnika spotkanie się zmieniło...
To piłkarz, który wykonuje wielką pracę w ofensywie i defensywie. W dzisiejszym futbolu strata jednego piłkarza jest bardzo odczuwalna, a najbardziej dla drużyn z czołówki, mających dobrych zawodników i dobrą drużynę. Oni tymczasem poczuli się dobrze i wkrótce potem zdobyli bramkę.

W Barcelonie mówią, że nie chcieliby zamienić się z wami miejscami. A wy zamienilibyście się z Barceloną?
To nie ma sensu, dla mnie to bez znaczenia. To, co powiedział Gabi, jest zrozumiałe, ponieważ jest z Barcelony. Oczywiście, że chciałbym grać w Lidze Mistrzów, ale teraz walczymy w lidze, a moje marzenie nie uległo zmianie, chcę wygrać ligę z Realem Madryt. Nie zamieniłbym się w żadnej chwili.

Co sądzisz o Javierze Clemente, który zapowiedział, że na Santiago Bernabéu jego drużyna "postawi autobus"?
Znam przebieg jego kariery i powinien być szanowany za wszystko, co zrobił dla hiszpańskiej piłki, dla drużyn i reprezentacji. Każdy trener ma swoją wizję gry. My będziemy musieli myśleć jedynie o otwarciu drzwi do tego autobusu, nie jesteśmy zainteresowani grą rywala, myślimy jedynie o zwycięstwie i zagarnięciu trzech punktów.

Na chwilę obecną, kto jest groźniejszym rywalem - Villarreal czy Barcelona?
Madryt, nie widzę żadnej innej drużyny.

Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. W sobotę straciliście punkty na Majorce, a w niedzielę potknięcie zaliczyli wasi rywale. Wściekliście się?
Nie wściekałem się na myśl o Villarrealu lub Barcelonie. Wściekłem się, ponieważ chciałem wygrać, nie myślę o innych drużynach. Jesteśmy na górze i gdy robię pewne rzeczy dobrze, nie myślę o rywalach. A jeśli przy okazji inni nie wygrają, to swego rodzaju bonus.

Ale w niedzielę się udało...
Nie, ponieważ my nie wygraliśmy. Straciliśmy piłkarza, a rolą obrońcy jest wspieranie drużyny. Jestem defensorem i czuję się trochę odpowiedzialny za bramkę. Nie byłem w stanie zapewnić zwycięstwa moim kolegom, to źle. Dużo nauczyłem się podczas wieczoru w Barcelonie. W zadaniach domowych myślę tylko w domu i jeśli będzie mi dobrze szło, będę na górze i zostanę mistrzem.

Wolisz zdobyć ligowy tytuł w meczu z Barceloną czy zapewnić go sobie wcześniej?
Obojętnie, chcę tylko zostać mistrzem.

Oczywiście, że myślicie tylko o zwycięstwach, ale pokazaliście także, że remis są znacznie bardziej cenne niż się może wydawać.
Zgadzam się, dla mnie remis z Mallorką był bardzo dobry, ponieważ wciąż zyskujemy punkty, a po niedzielnych meczach ten remis nabrał silniejszego znaczenia. W meczu z Deportivo remis również byłby dobrą opcją, jeśli nie możesz wygrać, nie możesz pozwolić sobie na porażkę, a wtedy będziesz na górze. Kiedy jednak potrzebujesz punktów, by gonić czołówkę, remisy to najgorsza rzecz.

Dałbyś Diarrze jakieś porady, dotyczące gry na prawej obronie?
Jestem piłkarzem i nie wdaje się w kwestie, za które odpowiedzialny jest trener. Nie mogę dawać porad. Każdy wchodzi na boisku i robi to, na co go stać.

Gregorio Manzano po meczu na Majorce narzekał na sędziów. Czujesz, że Real Madryt skorzystał w tym spotkaniu?
Ja mam jasne poglądy, nie lubię tego tematu sędziów, o którym od kilku dni rozmawiają wszyscy trenerzy. Każdy z nas powinien zająć się własnymi sprawami. Nie widziałem zdjęć ze spotkania, ale, jak mówiłem, karny Fabia mógłby zostać różnie zinterpretowany. Każdy mówić, co zechce, ale jeśli szukasz wymówek, najłatwiej zwalić na sędziów. Czasami jesteś faworyzowany, a czasami poszkodowany. Taki jest futbol, czasem komuś zaszkodzić, by innym pomóc.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!