Menu
Rauer / realmadrid.com

Heinze: Jestem domatorem

Ani słowa o futbolu - poznaj bliżej Gabriela

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jaki jest Heinze poza boiskiem?
Nie wiem. Powiedziałbym, że jestem zwykłą osobą, która kocha spędzać czas w domu wraz z przyjaciółmi i oczywiście rodziną. Lubię zasiąść wygodnie za stołem i delektować się dobrym daniem. Lubuję się również w winach... Innymi słowy, nie różnię się od normalnych ludzi, których mijamy na ulicy.

Jakie są twoje zainteresowania?
Jestem osobą, która uwielbia wyjeżdżać na wieś. Wybieram się tam zawsze, kiedy tylko mogę. Kocham przebywać na otwartych i spokojnych przestrzeniach pełnych koni. Spokój, jaki dostarczają mi tego typu wyjazdy wraz z przyjaciółmi i rodziną, zawsze będzie dla mnie czymś wspaniałym.

Co byś robił, gdybyś nie został piłkarzem?
Byłbym nauczycielem wychowania fizycznego dla dzieci. Zawsze o tym marzyłem i nawet studiowałem ten kierunek. Ale cóż, stając się piłkarzem, musiałem porzucić inne możliwości.

Jaki obraz z dzieciństwa najbardziej zapadł ci w pamięć?
Nigdy nie zapomnę dnia, w którym w wieku 13 lat wyprowadziłem się z domu, aby grać w piłkę nożną. Byłem bardzo mały i nigdy nie zapomnę tej chwili, kiedy wchodziłem do autobusu, a cała moja rodzina żegnała się ze mną. Byłem bardzo mały i miałem przed sobą cztery godziny podróży... Nigdy tego nie zapomnę.

Kto cię najbardziej wspomagał?
Zawsze mogłem liczyć na mojego ojca. Wszystkim powtarzam to samo: doszedłem do tego wszystkiego tylko dzięki mojemu ojcu, dzięki jego słowom i nauce.

Jaka była jego najlepsza rada?
Nie było takiej jednej konkretnej. Zawsze mówił mi o najważniejszych wartościach w życiu. Powtarzał mi, że powinienem sobie wyznaczyć drogę życia, jaką chciałbym podążać. Nauczył mnie, abym zawsze był szczery, nawet wtedy, kiedy może to zaboleć innych. Lepiej jest powiedzieć prawdę i to, co się myśli. Trzeba jasno przedstawiać swoje spojrzenie. Prawda jest ponad wszystkim innym. Ta wartość odgrywała ważną rolę w moim domu i bardzo na mnie wpłynęła.

A co powiesz o tym "złym Gabim"? Opowiedz o jakichś psotach z przeszłości.
Nie ma nic takiego szczególnego. Może na takiego nie wyglądam, ale zawsze byłem spokojnym dzieckiem. Jednak nigdy nie zapomnę dnia, w którym wylałem na głowę pięć litrów oleju przed pójściem do kościoła. To normalne, że w niedziele chodzi się do kościoła, ale mi to nie odpowiadało. Szedłem ubrany na biało i wyobraź sobie, jak musiałem wyglądać po wylaniu na siebie całego oleju! A wszystko to tylko po to, aby nie iść do kościoła.

Słyszałem, że od dzieciństwa twoim ulubionym zajęciem podczas wolnego czasu jest łowienie ryb.
To prawda. Bardzo to lubię. Robię to od dziecka, ponieważ mieszkaliśmy tuż obok rzeki. Zawsze, kiedy tylko udaję się do Argentyny, idę na ryby. Kocham wynajmować łódź i wraz z rodziną i przyjaciółmi wypłynąć na wodę. Można powiedzieć, że zapał do łowienia ryb wyciągnąłem z rodziny, ponieważ to dzięki rybom nigdy nie głodowaliśmy i zawsze mogliśmy liczyć na tani posiłek. Aby coś zjeść, musieliśmy iść łowić, dlatego robiliśmy to bardzo często.

W jakiej rzecze najczęściej łowiliście?
W rzece Paraná, która była tuż obok naszego domu. To jedna z ważniejszych rzek w Argentynie.

Jakiej techniki używasz, kiedy zamieniasz się w rybaka?
Zawsze łowię za pomocą wędki lub sieci. Moment złapania ryby jest naprawdę wspaniały.

Tango również jest twoją pasją?
Argentyńczyk zawsze jest łączony z tangiem, chociaż muszę przyznać, że dla mnie jest to nieco obca dziedzina. Myślę, że taki styl życia i taka filozofia bardziej pasuje do ludzi z Buenos Aires. Nie mogę się za dużo wypowiedzieć na ten temat, ponieważ się w nim nie orientuję. Ale to jasne, że miło się ogląda, jak ludzie tańczą i śpiewają przy tej muzyce.

No cóż, więc poruszmy teraz temat pieczeni.
Tak, to jest prawdziwa świętość. Jeśli jesteś Argentyńczykiem, to w domu musisz przynajmniej raz na tydzień zjeść pieczeń.

Umiesz ją przygotować?
Oczywiście, że tak. Co więcej, bardzo to lubię robić. Pieczeń to swego rodzaju forma dialogu i okazywania przyjaźni... Czy zakładam fartuch? Aby przygotować pieczeń, trzeba mieć jedynie nóż, widelec, butelkę dobrego wina i osobę, z którą można rozmawiać.

Jaki jest sekret na to, aby pieczeń wyszła dobra?
Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, aby ją przygotowywać w naprawdę powolny sposób. Na wsi wychodzi ona zdecydowanie lepiej niż w mieście.

Ale dlaczego mówisz, że pieczeń jest świętością?
Ponieważ przy niej organizujemy wspólne spotkania, na których każdy z nas zapomina o swoich problemach. Na wsi najlepsze jest to, że panuje tam całkowity spokój, nie ma żadnego hałasu, nie dzwoni ci komórka. Rozmawiasz z przyjaciółmi o wszystkim oprócz problemów, które towarzyszą ci w mieście. A wszystko to doprawione mate.

Mate - niezbędny składnik.
Tak, ponieważ mate symbolizuje jedność, spotkanie. Dzieląc się z kimś mate, dajesz coś od siebie. W Argentynie, kiedy przychodzisz do kogoś do domu i się z nim przywitasz, to od razu cię pyta, czy chcesz mate. To tradycja. Codziennie piję ten napar wraz z rodziną.

Z tego co mówisz można wywnioskować, że przyjaźń jest jednym z filarów twojego życia.
Według mnie to jedno z najpiękniejszych słów i wartości, jakie istnieją.

Jaką cechę cenisz sobie najbardziej w innych ludziach?
Szczerość.

A co najbardziej potępiasz?
Kłamstwo.

Jakie są twoje marzenia?
Marzę o tym, aby być dobrą osobą. Codziennie staram się taki być. Chciałbym, aby moi bliscy zapamiętali mnie właśnie z tego, a nie dlatego, że byłem piłkarzem.

I ostatnie pytanie. Na początku wspomniałeś o koniach. Czym one są dla ciebie?
Koń symbolizuje przyjaźń i moc. Obok psa to najwierniejszy przyjaciel człowieka. Wierny aż do śmierci. Kocham jeździć konno. Chociaż nie jestem bardzo dobrym jeźdźcem.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!