Sevilla z zaniepokojeniem obserwuje stan swoich zawodników, którzy zmagają się z różnymi urazami. Trener Andaluzyjczyków, Manolo Jiménez, w dalszym ciągu nie wie, jaką jedenastkę będzie mógł wystawić na niedzielny mecz z Realem Madryt. W ciągu kilku najbliższych godzin zespół odzyska piłkarzy, którzy w tym tygodniu wyjechali na zgrupowania swoich reprezentacji. Jednak to nie oznacza, że wszyscy oni będą w pełni gotowi na zbliżający się pojedynek na Bernabéu.
W takiej sytuacji znajduje się obrońca Julien Escudé, który nie zagrał w ostatnim meczu reprezentacji Francji z powodu problemów fizycznych, z jakimi zmagał się jeszcze przed dołączeniem do zgrupowania. Jak tylko Francuz wróci do Sewilli, zajmą się nim klubowi lekarze, aby ocenić jego szanse na występ w niedzielę. Seydou Keita natomiast jest już w stolicy Andaluzji od wtorku, a w środę pojawił się nawet na sesji treningowej, chociaż wykonywał tylko lekkie przebieżki. Malijczyk nie zagrał w ostatnim spotkaniu swojej reprezentacji z powodu kontuzji prawego kolana. W ciągu dwóch najbliższych dni wyjaśni się, czy defensywny pomocnik uda się wraz z drużyną do Madrytu.
Inny reprezentant Mali, Frédéric Kanouté, również nie dołączył do zgrupowania kadry swojego kraju, ponieważ też zmaga się z problemami fizycznymi. Napastnik wykonuje indywidualne treningi i po dwóch najbliższych treningach dowie się, czy będzie gotowy na czas. Jednak wszystko wskazuje na to, że Malijczyk będzie mógł zagrać z Królewskimi. Natomiast Aquivaldo Mosquera jeszcze nie wrócił do Sewilli ze zgrupowania reprezentacji Kolumbii. Pozytywną wiadomością dla Andaluzyjczyków jest za to stan Ernesto Chevantóna, który już całkowicie zaleczył ostatni uraz.
Kolejne problemy w zespole Sevilli
Drużyna z Andaluzji zmaga się z wieloma kontuzjami
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się