Antonio Cassano, włoski napastnik i jedna z największych pomyłek transferowych Realu Madryt, przyznał, że jego słabe występy w Madrycie spowodowane były intensywnym życiem nocnym. Il Talentino, jak określany jest w swoim kraju, wyznał w wywiadzie dla włoskiej telewizji, iż podczas gry w Realu Madryt zachowywał się bardzo nieprofesjonalnie.
- W Madrycie żyłem nocą. W Realu grałem bardzo mało, ale przez pierwsze trzy miesiące byłem bardzo szczęśliwy, nie myślałem nawet o powrocie do kraju. Prawie w ogóle nie spałem, tyle było dobrych kobiet... W końcu musiałem wybrać pomiędzy piłką nożną a dolce vita. I wybrałem to pierwsze - mówił Antonio w programie Che tempo che fa.
Cassano w Sampdorii, gdzie został wypożyczony z zespołu Królewskich, gra na wysokim poziomie. Już teraz zdobył pięć bramek, więcej niż przez całą swoją karierę w Madrycie (trzy gole). Dzięki bardzo dobrym stosunkom z trenerem Walterem Mazzarrim, stał się jednym z najważniejszych zawodników zespołu. Tak ważnym, że już niedługo powinien zostać sfinalizowany jego transfer, a Włosi zapłacą 5,5 miliona euro.
- Gdy przybyłem do Sampdorii, ważyłem 90 kilogramów. Teraz ważę 81 i cieszę się piłką. Futbol w 90% traktuje jako grę, a w 10% jako sposób na zarabianie pieniędzy. Przez siedemnaście lat pracowałem, by do tego dojść. Milionerem jestem jedynie od ośmiu lat - wyjaśnił Fantantonio.
Były napastnik Bari i AS Roma nie pozostawił jednak po Fabio Capello dobrych wspomnień: "Był do mnie negatywnie nastawiony i nie widział dla mnie miejsca. Najlepszą rzeczą, jaka mogła się stać, był jego wyjazd do Anglii, ponieważ nie będę musiał już go więcej oglądać".
Cassano: W Madrycie nie myślałem o grze
Antonio przyznaje się do winy
REKLAMA
Komentarze (67)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się