Rafa Nadal dołączy do zarządu Realu Madryt, co musi jeszcze zostać zatwierdzone przez Walne Zgromadzenie socios-delegatów 21 listopada. David Álvarez z El País podaje, że według źródeł bezpośrednio znających kulisy tej operacji, żadna ze stron nie zakłada, że ma to być wyłącznie rola reprezentacyjna.
Ten dziennikarz opisuje, że ta mglista idea byłego tenisisty, by zbliżyć się do zarządzania klubem, któremu kibicuje od dziecka, zaczęła nabierać konkretnych kształtów niedługo przed czerwcowymi wyborami. Już wtedy był bliski wykonania tego kroku. Rozważano możliwość włączenia go do kandydatury Florentno Péreza, który pokonał ostatecznie przedsiębiorcę Enrique Riquelme, ale plan odłożono. Aż do środy, gdy Real Madryt wydał komunikat informujący, że Nadal dołączy do zarządu, co wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Walne Zgromadzenie, aby „pełniąc tę funkcję, wnosił wkład w teraźniejszość i przyszłość” klubu.
W jego przyszłości może pojawić się objęcie prezesury, do czego, zdaniem zarówno samego byłego tenisisty, jak i Florentino Péreza, nie jest jeszcze przygotowany, przekazuje David Álvarez. Prezes postanowił jednak osobiście objąć go swoistym programem szkolenia. W najbliższych miesiącach Nadal będzie towarzyszył mu podczas uroczystości, spotkań i działań związanych z pełnionym stanowiskiem. Dzięki temu pozna od środka złożoność funkcjonowania instytucji, którą Pérez kieruje łącznie od 23 lat: w latach 2000–2006 i ponownie od 2009 roku do dziś.
Ten program nauki ma nie tylko pozwolić byłemu tenisiście zdobyć wiedzę o obowiązkach prezesa, lecz także pomóc mu ustalić, czy rzeczywiście chce ubiegać się o to stanowisko, gdy nadejdzie odpowiedni moment. Niezależnie od innych okoliczności znaczenie mają również kwestie, do których Nadal odniósł się na przykład w 2023 roku: „Nie sądzę, żebym spełniał wymogi, by kandydować na prezesa. Jestem honorowym socio, ale na tym koniec”. Klub przyznał mu to wyróżnienie w 2011 roku. Ma wymagane 10 lat nieprzerwanego stażu członkowskiego, by wejść do zarządu, oraz 15 lat potrzebnych do objęcia stanowiska wiceprezesa, ale do możliwości zostania prezesem brakuje mu jeszcze 5 lat stażu socio.
Gdy spełni już ten warunek, pozostanie kolejny, w którego wypełnieniu może pomóc upływ tych 5 lat. Statut klubu wymaga gwarancji bankowej o wartości 15% jego budżetu. Podczas ostatnich wyborów Enrique Riquelme musiał przedstawić zabezpieczenie w wysokości 193 milionów euro, aby móc oficjalnie zgłosić swoją kandydaturę. W przypadku historycznego członka zarządu klubu sytuacja wygląda jednak inaczej. Dekret królewski z 1999 roku dotyczący sportowych spółek akcyjnych przewiduje tak zwany mechanizm kompensacji gwarancji. Pérez w tym roku nie potrzebował gwarancji bankowej, by oficjalnie zgłosić swoją kandydaturę, ponieważ w czasie jego rządów klub zgromadził dodatnie wyniki finansowe, których suma przekraczała wspomniane 193 miliony.
Rafa Nadal nie przejmuje jednak automatycznie skumulowanego wyniku wypracowanego przez działaczy, którzy zasiadają w zarządzie nieprzerwanie od 2009 roku. Na jego korzyść będą liczyć się tylko wyniki osiągane przez klub od chwili jego wejścia do zarządu. Jeśli za 5 lat pojawi się możliwość objęcia przez niego prezesury, zyski z tego okresu zostaną odjęte od wymaganej wówczas kwoty gwarancji.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.