Vinícius zakończył czteromeczowe zawieszenie w La Lidze, przez które zabrakło go między innymi w Klasyku oraz sobotnim spotkaniu z Valencią na Mestalli. W tym czasie Brazylijczyk występował w Lidze Mistrzów, ale również na europejskiej arenie nie zdołał odzyskać najlepszej dyspozycji. Jego sytuacja w zespole uległa wyraźnej zmianie. Piłkarz ma świadomość, że nie jest już nietykalny i musi ponownie zapracować na miejsce w jedenastce. Nie oznacza to jednak, że stracił zaufanie trenera czy klubowych działaczy.
Jak podkreśla José Félix Díaz, zarówno Mourinho, jak i władze Realu Madryt pozostają po stronie Viníciusa. Portugalczyk chce przede wszystkim odzyskać zawodnika, który przez lata potrafił samodzielnie rozstrzygać losy najważniejszych spotkań. Co istotne, między trenerem a piłkarzem panuje pełne porozumienie. Obaj otwarcie rozmawiają o problemach i wiedzą, czego potrzebują, aby odwrócić obecną sytuację. Dziennikarz Asa zaznacza, że jest to zasadnicza różnica względem poprzedniego sezonu, kiedy w relacjach Brazylijczyka z Xabim Alonso brakowało odpowiedniej komunikacji.
Mourinho nie zamierza ukrywać przed swoim podopiecznym rzeczywistej sytuacji. Jest z nim szczery zarówno podczas prywatnych rozmów, jak i w publicznych wypowiedziach. Z jednej strony stara się dodawać mu pewności siebie, z drugiej nie ukrywa, że do odzyskania dawnej formy wciąż daleka droga. Portugalczyk traktuje odbudowę Viníciusa jako jeden ze swoich najważniejszych celów, ale nie zamierza podporządkowywać temu interesów całego zespołu. Sam podkreślał niedawno, że choć wierzy w potencjał Brazylijczyka i zamierza próbować różnych sposobów, aby mu pomóc, przy podejmowaniu decyzji personalnych dobro drużyny zawsze będzie najważniejsze.
Zdaniem Félixa Díaza Mourinho postępuje w tej sprawie jak człowiek całkowicie oddany interesom klubu. Nie ogranicza się do roli szkoleniowca, lecz jest również rzecznikiem i obrońcą zawodnika, którego Real Madryt postrzega jako jeden ze swoich najcenniejszych atutów. Vinícius wie, że może liczyć na wsparcie Portugalczyka, ale rozumie też, że musi sam odzyskać pozycję, którą jeszcze niedawno zajmował bez większych dyskusji. Obie strony wspólnie pracują nad osiągnięciem tego celu.
Istotne znaczenie ma również kontrakt przedłużony latem do 30 czerwca 2032 roku. Umowa zapewnia spokój zarówno piłkarzowi, jak i klubowi, który nie musi podejmować pochopnych decyzji dotyczących jego przyszłości. Podczas negocjacji Vinícius jasno dawał do zrozumienia, że chce pozostać w Realu Madryt. Ostatecznie porozumienie osiągnięto po mundialu, choć wcześniej w klubie rozważano nawet rozpoczęcie sezonu bez podpisanej umowy. Obecne statystyki Brazylijczyka są jednak dalekie od oczekiwań. W 12 występach zdobył zaledwie jedną bramkę i zanotował trzy asysty, co stanowi skromny dorobek jak na piłkarza, który przez lata był jednym z liderów ofensywy Królewskich.
Według Asa kibice Realu Madryt inaczej niż w poprzednim sezonie postrzegają obecnie zarządzanie sytuacją Viníciusa. Wierzą, że decyzje Mourinho będą wynikały z porozumienia z zawodnikiem i rzeczywistych potrzeb drużyny, nawet jeśli będą oznaczały kolejne mecze Brazylijczyka na ławce rezerwowych. Sam piłkarz zdaje sobie sprawę, że podpisanie wieloletniego kontraktu nie zwalnia go z obowiązku spełniania ogromnych oczekiwań. Jego najważniejszym zadaniem pozostaje teraz odzyskanie formy, dzięki której przez lata nikt nie kwestionował jego miejsca w podstawowym składzie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.