Graeme Bailey z brytyjskiego TEAMtalk donosi, że Martín Zubimendi jest gotowy odejść z Arsenalu w zimowym oknie transferowym. Reprezentant Hiszpanii przechodzi trudny okres w londyńskim klubie i według informatorów, zamierza go opuścić, aby odbudować swoją karierę.
Zainteresowanie 27-latkiem miały już wyrazić Real i Barcelona i Atletico Madryt, jak również kluby niemieckie. Zarówno Bayern Monachium, jak i Borussia Dortmund zostały poinformowane o dostępności pomocnika i zdają sobie sprawę z możliwości jego szybkiego pozyskania. Agenci gracza mieli też już rozmawiać z Chelsea oraz Liverpoolem, ale The Reds mają być obecnie coraz mniej chętni na transfer Hiszpana.
TEAMtalk przypomina, że w 2025 roku Arsenal wygrał z wieloma klubami walkę o Zubimendiego i sprowadził go z Realu Sociedad za 60 milionów funtów. Początkowo grał on w pierwszym składzie i sądzono, że będzie bardzo ważny dla trenera Artety, jednak jego znacznie dla drużyny spadło w ciągu ostatniego roku. Hiszpan nie zagrał jeszcze od początku w ani jednym meczu Premier League w tym sezonie. W lidze uzbierał zaledwie 99 minut w sześciu występach z ławki.
Przybycie Bruno Guimarãesa tego lata jeszcze bardziej zaostrzyło rywalizację o miejsca w pomocy i Arsenal zdaje sobie sprawę, że Bask będzie chciał odejść w styczniu. Uważa się, że jedną z opcji, którą klub mógłby rozważyć, jest wypożyczenie, jednak warunki potencjalnej umowy nie zostały jeszcze ustalone.
TEAMtalk zaznacza, że każdy ruch musiałby być korzystny zarówno dla Arsenalu, jak i dla samego zawodnika, zwłaszcza że Kanonierzy zapłacili 60 milionów funtów za jego transfer na Emirates. Dla Zubimendiego priorytetem jest powrót na właściwe tory kariery. Po zaledwie 67 meczach w barwach Arsenalu wydaje się, że jego czas na Emirates Stadium dobiega końca.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.