Lepsza gra w defensywie Realu Madryt staje się coraz bardziej widoczna, a duży wpływ ma na to rozwój zespołu w grze z piłką. W Valdebebas dostrzegają drużynę pewniejszą siebie, lepiej kontrolującą przebieg spotkań, tracącą mniej piłek i lepiej przygotowaną do reakcji po ich stracie. Real odnajduje formułę, która zaczyna przynosić efekty i kryje w sobie interesujący paradoks: lepsza gra w ataku pozwala mu bowiem lepiej bronić, zauważa Joel del Río z dziennika MARCA.
Dziennikarz stwierdza, że Real skuteczniej zarządza tempem gry, popełnia znacznie mniej błędów w podaniach i daje rywalom mniej okazji do odzyskania piłki. Nie jest już tak anarchiczny w ofensywie, a to ma bezpośrednie przełożenie na moment utraty posiadania. Piłkarze są lepiej ustawieni, by natychmiast uruchomić pressing po stracie, szybko zareagować i spróbować odzyskać futbolówkę jak najdalej od własnej bramki. Kluczową rolę odgrywa tu tridente Mourinho, czyli Diomandé, Bellingham i Arda, którzy nadają tej grze odpowiednią strukturę.
Rozwój drużyny nie ogranicza się jednak wyłącznie do pierwszej reakcji po stracie piłki. Jednym z najbardziej pozytywnych sygnałów, jakie obserwują w Valdebebas, jest fakt, że zespół zaczyna czuć się komfortowo również wtedy, gdy nie odzyskuje jej natychmiast. Real prezentuje większy porządek w defensywie ustawionej, lepiej zamyka przestrzenie w środkowych sektorach boiska i zachowuje większą kompaktowość między formacjami. Innymi słowy, nie musi już błyskawicznie odbierać piłki, by uniknąć zagrożenia ze strony przeciwnika. Przeciwko Racingowi pozwolił rywalom oddać zaledwie jeden celny strzał.
Nowy pas bezpieczeństwa Mourinho
Za tą taktyczną ewolucją stoi również coraz lepsze porozumienie między Mourinho a jego piłkarzami. Sam szkoleniowiec po zwycięstwie w stolicy Kantabrii podzielił się bardzo wymowną refleksją: „Ja zacząłem rozumieć rzeczy, których nie rozumiałem pierwszego dnia. Zawodnicy lepiej rozumieją mój charakter jako trenera. Rozumieją, jakim jestem trenerem i jakie rzeczy nie podlegają u mnie negocjacjom. Poza dobrym porozumieniem na poziomie powiedzmy ludzkim istnieje też dobre porozumienie między zawodnikami a trenerem, między moimi pomysłami a ich umiejętnościami”, mówił Mou. Słowa Portugalczyka pokazują, że proces adaptacji postępuje, a jego wymagania coraz mocniej zakorzeniają się w szatni, zauważa Joel del Río.
W efekcie dziś widzimy zespół bardziej kompaktowy, popełniający mniej błędów w ustawieniu i coraz lepiej rozumiejący sposób gry, jakiego oczekuje trener. Pod względem defensywy wciąż jest daleka od poziomu perfekcji, do którego dąży Mourinho, jednak kierunek rozwoju jest wyraźnie pozytywny. Długie okresy utrzymywania się przy piłce oraz spokój w budowaniu akcji od tyłu wskazują na jeden z kluczowych czynników poprawy formy Królewskich. Real zabezpiecza się bowiem w sposób, którego mało kto się spodziewał – za pomocą piłki, kończy Joel del Río.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.